Czteroletnie dziecko spadło z piątego piętra. Reakcja sąsiadów zapobiegła tragedii
W niedzielę po godz. 14 policja w Łomży otrzymała zgłoszenie, że na piątym piętrze na barierce balkonu wisi małe dziecko. Czterolatkę uratowała reakcja sąsiadów, którzy załapali spadające dziecko w koc. Dziecko zostało zabrane do szpitala w Białymstoku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak sąsiedzi uratowali dziecko przed upadkiem z wysokości.
- Dlaczego ważna była szybka reakcja sąsiadów w tej sytuacji.
- Co robiła matka dziecka w momencie zdarzenia.
- Jakie działania podejmuje policja w celu wyjaśnienia incydentu.
Łomża. Czteroletnie dziecko wypadło z piątego piętra
W Łomży (woj. podlaskie) czterolatka zwisała po zewnętrznej stronie balkonu na piątym piętrze, po czym spadła w kierunku ziemi. - Przytomnością wykazali się sąsiedzi, którzy zdążyli złapać dziecko - mówi Karolina Wojciekian z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
- Sąsiedzi zdążyli rozciągnąć koc, na który spadło to dziecko. Dzięki ich postawie udało się uniknąć tragedii. Czterolatek przytomny został zabrany do szpitala - dodaje.
Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Według ustaleń policji, podczas zdarzenia matka spała w mieszkaniu, miała 0,7 promila alkoholu we krwi.
W momencie przyjazdu karetki dziecko było przytomne. Czteroletnia dziewczynka, razem z matką, została przetransportowana do dziecięcego szpitala klinicznego w Białymstoku.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET