„Dach wpadł córce do pokoju, to była sekunda”. Żywioł odebrał im domy
Krajobraz jak po wojnie i powrót koszmaru sprzed lat. Przez Balcarzowice na Opolszczyźnie przetoczyła się niszczycielska trąba powietrzna, uszkadzając kilkanaście domów i zmuszając część rodzin do natychmiastowej ewakuacji. Kataklizm uderzył w to samo miejsce dokładnie po 18 latach, wywołując u mieszkańców ogromną traumę. W poniedziałek ruszyło oficjalne szacowanie strat.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie szkody wyrządziła trąba powietrzna w Balcarzowicach.
- Dlaczego mieszkańcy Balcarzowic muszą opuścić swoje domy po trąbie powietrznej.
- Co mówi burmistrz Ujazdu o zniszczeniach w Balcarzowicach.
- Jaką pomoc finansową mogą otrzymać poszkodowani mieszkańcy.
Balcarzowice. Trwa szacowanie strat po uderzeniu trąby powietrznej
W Balcarzowicach w woj. opolskim trwa wielkie sprzątanie. W sobotę przez miejscowość przeszła trąba powietrzna, która wyrządziła wiele szkód - żywioł zniszczył kilkanaście domów, do niektórych budynków nie można na ten moment bezpiecznie wrócić. W poniedziałek ruszy oficjalne szacowanie strat.
- To jest pewna trauma, bo po 18 latach tę miejscowość znowu nawiedziła trąba powietrzna, która dokonała wielkich zniszczeń. 18 budynków, w tym 11 mieszkalnych, zostało w różnym stopniu naruszonych - powiedział w poniedziałek burmistrz miejscowości Ujazd.
Na miejscu praca wre
Mieszkańcy Balcarzowic czekają na pomoc, ale nikt nie siedzi z założonymi rękami - na miejscu praca wre. Poszkodowani przez żywioł mogą liczyć na zasiłki podobne do tych, które otrzymali powodzianie. Od soboty w Balcarzowicach pracują strażacy, którzy pomagają zabezpieczyć domy przed prognozowanymi burzami.
Zastępca komendanta powiatowego st. bryg. Piotr Zdziechowski powiedział, że od sobotniego popołudnia strażacy działali w ramach 35 zdarzeń. - Większość z nich dotyczyła Balcarzowic. Na szczęście nikt nie został poszkodowany. Jesteśmy do dyspozycji burmistrza, starosty albo pani wojewody - dodał.
„To jest straszne, nie wiemy, co dalej"
Ludzie, którzy stracili dach nad głową, wprost mówią, że uderzenie żywiołu było przerażające. - Podmuch był tak wielki, że podniósł cały dach, który wpadł córce do pokoju. W środku wyrwało drzwi, przeleciały przez cały dom. Siła była olbrzymia, to jest straszne. Tu wszystko jest mokre. Nie wiemy, co dalej - mówiła Radiu ZET pani Karina, której dom został zniszczony przez trąbę powietrzną.
Kobieta podkreśla jednak, że najważniejsze jest to, że ona i jej rodzina są cali i zdrowi. - To była dosłownie sekunda, uderzenie było z jednej strony. Dla mnie najważniejsze jest to, że córce nic się nie stało. Ona była sama w domu, jej pokój zawalił się cały - dodała.
Na ten moment mieszkańcy mogą liczyć na doraźne wsparcie w wysokości do 8 tys. złotych. To opiera się o wywiad przeprowadzony wśród mieszkańców i to na jego podstawie określana jest wysokość pomocy. Niewykluczone, że pieniądze trafią do poszkodowanych jeszcze przed długim weekendem. W dalszej perspektywie jest pomoc dla osób, których domy zostały zniszczone lub uszkodzone. Ta wyniesie do 200 tys. zł.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET