`

"Dawaj na bombach, wyciągamy ich. Teraz, blokuj". Nagranie z intensywnego pościgu

3 min. czytania
08.10.2024 13:22
Obserwuj nas na Google

Trzech mężczyzn, którzy z kradzieży samochodów uczynili sobie sposób na życie, zostało zatrzymanych po policyjnym pościgu. Stołeczna policja opublikowała nagranie, na którym widać całą akcję na Alejach Jerozolimskich w Warszawie.

Pościg za złodziejami samochodów
fot. Komenda Stołecznej Policji

Warszawa. Pościg Alejami Jerozolimskimi

Widowiskowy pościg Alejami Jerozolimskimi możemy oglądać na nagraniu opublikowanym przez Komendę Stołecznej Policji. Na filmie możemy też posłuchać rozmów, które funkcjonariusze prowadzili podczas akcji, która doprowadziła ostatecznie do ujęcia członków grupy trudniącej się kradzieżami samochodów. Od samego początku nagrania widzimy, jak policjanci nieoznakowanym radiowozem śledzą auta podejrzanych. Słyszmy też rozmowy - "dobra dawaj bomby i się przebijaj", "dawaj na bombach i wyciągamy ich" - mówiła funkcjonariusze. 

W pewnym momencie nagrania śledzone audi zjeżdża na skrajnie prawy pas i niemal się zatrzymuje. "Blokujemy, blokujemy. Teraz blokuj" - słyszymy na filmie. Chwilę później samochód przestępców jest już obstawiony przez policyjne radiowozy. Mimo to kierowca nie daje za wgraną i z piskiem opon rusza przed siebie, spychając przy tym policyjny samochód - rozpoczyna się regularny pościg. "Stój, policja" - krzyczą funkcjonariusze.

Grupa przestępcza zajmowała się kradzieżami samochodów

Akcja, którą możemy oglądać na nagraniu to efekt pracy policjantów z grupy "Orzeł" stołecznej samochodówki, którzy rozpracowywali grupę przestępców. W komunikacie na stronie stołecznej policji możemy przeczytać, że jej członkowie "trudnili się kradzieżami samochodów nie tylko na terenie Polski, ale również Czech". Funkcjonariusze ustalili, że najczęściej w zainteresowaniu złodziei były samochody marki KIA i Toyota.

"Jak ustalili policjanci, podejrzewani najpierw wyszukiwali i typowali pojazdy do kradzieży, a następnie organizowali sprzęt niezbędny do pokonywania zabezpieczeń, zarówno mechanicznych, jak i elektronicznych. Na miejsce przestępstwa przemieszczali się samochodami Audi Q3 i A4 oraz Hyundaiem i30" - czytamy w komunikacie. 

Redakcja poleca

Policjanci poinformowali, że ostatniej kradzieży mężczyźni dokonali w pierwszych dniach października na terenie Czech. "Udali się tam Audi A4, nie mając wiedzy, że cały czas są obserwowani przez prowadzących działania policjantów stołecznej samochodówki, wspieranych przez kryminalnych z Ciechanowa. Po dotarciu do jednej z miejscowości w Czechach pod osłoną nocy przestępcy skradli Toyotę Camry o wartości 100 tysięcy złotych, a następnie udali się w drogę powrotną do Warszawy" - podano. To właśnie w drodze powrotnej rozpoczął się policyjny pościg. 

Trzech mężczyzn w rękach policji. Grozi im do 10 lat więzienia

Ostatecznie trzech mężczyzn w wieku 24, 29 i 30 lat zostało zatrzymanych przez policję. "Okazało się, że na swoim koncie mają podobną kradzież, której dokonali w początkowych dniach września. Wówczas do jednej z miejscowości na terenie Czech udali się wypożyczonym Audi Q3, gdzie pod osłoną nocy skradli Kię Proceed o wartości 110 tysięcy złotych. Następnie wrócili do Warszawy, a skradziony samochód ukryli w dziupli samochodowej w miejscowości Kozły. Tam pojazd został zdemontowany na części" - czytamy w komunikacie. 

Troje mężczyzn usłyszało już "zarzuty dokonania kradzieży z włamaniem wspólnie i w porozumieniu po uprzednim pokonaniu w nieustalony sposób zabezpieczeń elektronicznych dwóch pojazdów. Dodatkowo 24-latek odpowie za niezastosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz niezastosowanie się do polecenia zatrzymania pojazdu". Sąd zdecydował o objęciu ich trzymiesięcznym aresztem. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Radio ZET/Stołeczna policja

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET