`

Decyzja byłego Zarządu Morskich Portów pod lupą prokuratury. W grze duże pieniądze

2 min. czytania
30.08.2024 15:40
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Regionalna w Szczecinie zajmuje się sprawą wynajmu lokalu w Warszawie przez poprzedni Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. - dowiedziało się Radio ZET. Za wynajem spółka zapłaci blisko milion złotych. Umowa wygaśnie w 2027 roku i zgodnie z jej zapisami nie da się jej wcześniej wypowiedzieć.

Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A.
fot. Robert Stachnik/REPORTER

Umowa na wynajem lokalu w Warszawie

Jak ustalił reporter Radio ZET Miłosz Gocłowski poprzedni zarząd spółki Skarbu Państwa podpisał pięcioletnią umowę z Polskim Holdingiem Nieruchomości na wynajem lokalu w stolicy, z którego Port de facto nie korzystają. Za wynajem spółka zapłaci blisko milion złotych. Umowa wygaśnie w 2027 roku i zgodnie z jej zapisami nie da się jej wcześniej wypowiedzieć. Sam lokal znajduje się w ścisłym centrum Warszawy. Oprócz 90 metrowego biura spółka wynajmuje też miejsce garażowe. 

Po tym jak nowy zarząd przeprowadził audyt po poprzednikach i zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa, zaczął się zastanawiać po co w Warszawie wynajmować biuro. Okazało się bowiem, że w lokalu nie pracuje na stałe, ani nie pracował wcześniej, żaden z przedstawicieli spółki. Połowę pomieszczeń Zarząd Portów podnajmuje, druga połowa stoi od dwóch lat pusta.

Prokuratura Regionalna w Szczecinie bada tę sprawę w ramach większego śledztwa w związku z przekroczeniem uprawnień i działaniem na szkodę spółki Skarbu Państwa – ustaliło Radio ZET.  W ramach tego samego postępowania, na początku miesiąca śledczy postawili byłym członkom Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. oraz prokurentowi spółki zarzuty niegospodarności i możliwości narażenia spółki na straty finansowe.

Chodzi o umowę o zakazie konkurencji, jaką zarząd podpisał z Dariuszem Ś., prokurentem portu i zarazem zaufanym człowiekiem Prawa i Sprawiedliwości, tuż po wyborach parlamentarnych w 2023 r., kiedy rządził jeszcze PiS. Zgodnie z dokumentem, były prokurent miał otrzymać blisko 200 tysięcy złotych. 

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET