`

Śmierć 11-dniowej dziewczynki. Prokuratura postawiła zarzuty matce

1 min. czytania
08.08.2024 17:34
Obserwuj nas na Google

11-dniowa dziewczynka zmarła w jednej z kamienic przy ulicy Targowej w Łodzi. Jej matka usłyszała zarzuty narażenia na ryzyko utraty życia i zdrowia dziecka. Śledztwo wykazało, że kobieta w chwili tragedii była pod wpływem alkoholu.

Karetka
fot. Damian Klamka/East News

Tragedia w Łodzi. Nie żyje 11-dniowa dziewczynka

Pod koniec lipca 24-letnia kobieta powiadomiła służby, że jej 11-dniowa córeczka nie daje oznak życia. Jak ustaliła prokuratura, matka nakarmiła dziecko mlekiem i położyła je spać. Potem zorientowała się, że noworodek prawdopodobnie nie żyje. Przybyły na miejsce lekarz nie stwierdził obrażeń ciała u dziecka. Sekcja zwłok dziewczynki nie dała odpowiedzi na pytanie, co było przyczyną jej śmierci. – Konieczne będzie wykonanie dodatkowych badań histopatologicznych – powiedział w rozmowie z portalem tvn24.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

24-letnia matka była pod wpływem alkoholu. Usłyszała zarzuty

Śledczy poinformowali również, że 24-latka w chwili tragicznego zdarzenia była pod wpływem alkoholu. Okazało się, że miało około 1,5 promila alkoholu we krwi. – Usłyszała zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Zastosowano wobec niej dozór policyjny. Grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności – dodał prokurator.

Kobieta ma jeszcze troje dzieci w wieku 3, 6 i 7 lat. – Dwoje z nich było pod opieką kogoś z rodziny, najmłodsze przebywa w rodzinie zastępczej – przekazał Kopania. Prokuratura przesłuchała położną, która odwiedzała matkę. Jej zdaniem dziecko było zadbane. 

Źródło: Radio ZET/TVN24

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET