Delegacja rządu PiS w Moskwie, ujawniono kulisy. Kwiaty dla Zacharowej, rozmowa z Ławrowem
Były rzecznik MSZ Łukasz Jasina w książce, która ukaże się w najbliższych dniach, opisuje kulisy wizyty b. ministra Zbigniewa Raua i polskiej delegacji w Moskwie w lutym 2022 roku. "Chyba nigdy się tak nie cieszyłem, gdy samolotem opuściłem rosyjską przestrzeń powietrzną" - podsumował wyjazd Jasina.
Tajemnice wyjazdu polskiej delegacji do Moskwy
W piątek, 13 grudnia, ukaże się książka "Ostatni etap. Schyłek rządów PiS-u, wojna i dyplomacja w Warszawie", będącą zapisem rozmowy, jaką z byłym rzecznikiem MSZ Łukaszem Jasiną przeprowadził dziennikarz Michał Kolanko. Jasina opowiada w książce o swojej drodze zawodowej, współpracy z politykami i mediami, a także ujawnia kulisy działania MSZ w czasach, gdy był rzecznikiem prasowym w tym resorcie.
Jeden z rozdziałów opisuje kuluary wizyty byłego szefa MSZ Zbigniewa Raua w Moskwie 15 lutego 2022 roku, czyli tuż przed wybuchem w Ukrainie. Rau poleciał do Moskwy w roli przewodniczącego OBWE, rozmawiał z szefem rosyjskiego MSZ Siergiejem Ławrowem.
Jasina: pojawiły się prowokacyjne wypowiedzi i żarty
Jasina opowiada, że polska delegacja poleciała do Moskwy tak, aby ominąć Białoruś – pamiętając o porwaniu samolotu z Romanem Protasiewiczem kilka miesięcy wcześniej. Ponadto - jak wspomina były rzecznik MSZ - zrezygnowano z luksusowego hotelu oferowanego przez Rosjan, w zamian wybrano skromniejszy, położony w pobliżu polskiej ambasady i Dworca Białoruskiego.
Jasina wspomina, że po rozmowach plenarnych odbyła się konferencja prasowa Raua i Ławrowa, którą prowadził wspólnie z rzeczniczką rosyjskiego MSZ-u Marią Zacharową. "Ambasador RP w Moskwie – Krzysztof Krajewski, były dyrektor protokołu dyplomatycznego doradził mi, bym wręczył swojej odpowiedniczce nabyty przez ambasadę bukiet kwiatów jako symbol polskiej elegancji wobec dam również tych będących przeciwnikami" - opowiada Jasina w książce.
Wspomina też o wspólnym obiedzie wydanym w ramach wizyty w Moskwie, do którego zasiadał z obawami. Jasina wspomina, że podczas rozmów pojawiły się prowokacyjne wypowiedzi i żarty. "Mimo wszystko udało się nam z delegacją rosyjską wygrać psychicznie [...]. Do psychicznej równowagi powróciliśmy, gdy minister złożył kwiaty pod Kamieniem Sołowieckim, a potem w ambasadzie, gdzie minister z delegacją spotkali się z noblistą Dmitrijem Muratowem i przedstawicielami prześladowanego społeczeństwa obywatelskiego. Chyba nigdy się tak nie cieszyłem, gdy samolotem opuściłem rosyjską przestrzeń powietrzną" - opowiada Jasina.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET