Młody mężczyzna "włożył ręce do skrzynki". Chwilę później już nie żył

1 min. czytania
27.09.2023 14:06
Obserwuj nas na Google

35-latek zmarł na terenie jednego z zakładów w Dobrzycy w Wielkopolsce. Jak podał portal Zpleszewa.pl, mężczyzna został najprawdopodobniej porażony prądem, gdy pracował nad instalacją elektryczną. Śledczy wyjaśniają dokładne okoliczności tragedii.

Zdjęcie ilustracyjne
fot. Damian Klamka/East News

Wypadek zdarzył się w sobotę ok. godz. 15.45. Na terenie jednego z zakładów w Dobrzycy koło Pleszewa 35-letni mężczyzna instalował skrzynki niskiego napięcia w pomieszczeniu, w którym były m.in. agregaty prądotwórcze. 

- Po podłączeniu otworzył jedną ze skrzynek. Gdy włożył do niej ręce, upadł na ziemię, prawdopodobnie porażony prądem - powiedziała we wtorek portalowi zpleszawa.pl Monika Kołaska, rzeczniczka prasowa pleszewskiej policji.

Redakcja poleca

Dobrzyca. 35-latek nie żyje. Policja wyjaśnia sprawę

Świadkowie próbowali reanimować mężczyznę, później resuscytację krążeniowo-oddechową kontynuowali ratownicy medyczni. Niestety, mimo trwających blisko godzinę starań, 35-latka nie udało się go uratować.  

Śledczy wyjaśniają dokładne okoliczności tragedii. Ciało mężczyzny zostanie poddane sekcji.

Nie przegap

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET