Dom Kopernika w Toruniu pęka. "Ostatni dzwonek alarmowy dla starówki"

3 min. czytania
26.02.2025 15:35
Obserwuj nas na Google

W ścianie oficyny Domu Mikołaja Kopernika w Toruniu pojawiła się szeroka szczelina. Choć miasto podjęło działania ratunkowe, to problem nie tyle nie został rozwiązany, co nie wiadomo, czy w przyszłości się nie pogłębi. - Pęknięcia fundamentów Domu Mikołaja Kopernika to ostatni dzwonek alarmowy dla toruńskiej starówki - oceniła w rozmowie z PAP prof. Bogumiła Rouba, przewodnicząca Rady Ochrony Zabytków przy MKiDN.

Dom Kopernika w Toruniu
fot. Albin Marciniak/East News
  • W Domu Kopernika na toruńskiej starówce pojawiły się pęknięcia. Miasto podjęło "działania ratunkowe"
  • Prof. Bogumiła Rouba w rozmowie z PAP nie wykluczyła, że sytuacja Domu Kopernika może mieć związek z inwestycjami na Jordankach
  • - Wstawienie wielkiego betonowego korka w grunt powoduje, że woda zaczyna płynąć innymi szlakami, niż dotychczasowe - podkreśliła

Pęknięcia w Domu Mikołaja Kopernika w Toruniu

W ubiegłym roku w ścianie oficyny Domu Kopernika w Toruniu pojawiła się szeroka szczelina. Sprawa nie wyszła na jaw aż do połowy lutego. Wtedy magistrat opublikował komunikat, w którym poinformował o podjętych "działaniach ratunkowych". - Obecnie stan ściany jest stabilny i muzeum przygotowuje się do wykonania kompleksowej dokumentacji - konserwatorskiej, konstrukcyjnej i budowlanej. Dokumentacja określi przyczyny powstania szczelin i zapadlisk, zakres prac naprawczych i niezbędne koszty - wyjaśniała wtedy Aleksandra Mierzejewska, dyrektorka Muzeum Okręgowego w Toruniu, którego Dom Kopernika jest oddziałem.

Teraz do sprawy odniosła się prof. Bogumiła Rouba, przewodnicząca Rady Ochrony Zabytków przy MKiDN. W wywiadzie udzielonym PAP przyznała, że "pęknięcia fundamentów Domu Mikołaja Kopernika to ostatni dzwonek alarmowy dla toruńskiej starówki". - On ostrzega, że dłużej nie wolno kryć się za uspakajającym przekonaniem, że skoro tyle lat stoi, to i dalej tak będzie - podkreśliła prof. Rouba.

Redakcja poleca

Zapadlisko pod Domem Kopernika w Toruniu

Jak zaznaczyła, możliwych przyczyn pęknięć w Domu Kopernika jest wiele. - Zacząć należy od tego, że problemy zawsze wynikają ze stanu nierównowagi wilgotnościowej w gruncie, na którym posadowione są budowle. Wody nie powinno być ani za dużo, ani za mało. Przez stulecia miasto stało na gruncie nawilżanym deszczami, a brukowane nawierzchnie i odkryte rynsztoki nie dawały możliwości odprowadzania całej wody opadowej do rzeki - wyjaśniła. Dodała, że usuwanie deszczówki prowadzi do przesuszenia gruntu pod budynkami i w konsekwencji zmniejszania jego nośności.

Prof. Rouba zwróciła też uwagę na fakt, że obecnie nie ma wdrożonych procedur systematycznych kontroli stanu podziemnych rur. W przypadku awarii woda może dostać się do gruntu "rozpłukując go i pozbawiając nośności". - Widziałam wiele budynków, gdzie ściany dyndały w powietrzu nad wypłukaną podziemną jamą. Chyba najbardziej drastycznym przykładem było jednak w 2015 roku zarwanie się 200 m nawierzchni na jednej z ulic we Florencji. Podobne zdarzenie powtórzyło się tam też w 2016 roku. Nawet ostatni przypadek z Lublina - kamienicy zawalonej po awarii wodociągowej - także pokazuje, jakie groźne są podziemne wycieki wody. Przypuszczam, że właśnie uszkodzenie podziemnej rury mogło być przyczyną zapadliska, które powstało w 1999 roku przy oficynie Domu Kopernika, jako początek całego ciągu dalszych zdarzeń - powiedziała prof. Rouba.

Inwestycje na Jordankach mają związek z pęknięciem Domu Kopernika?

Zdaniem prof. Rouby trzeba ustalić, "jakie są naprawdę następstwa najnowszych inwestycji na Jordankach i ich wpływ na całą starówkę". Obecnie na Jordankach trwa budowa studia filmowego. To pierwszy etap budowy Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage. W poprzednich latach w tym rejonie powstały także Centrum Sztuki Współczesnej czy Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki. Prof. ostrzegała wcześniej przed zmianą stosunków wodnych, jaką może przynieść zabudowa tego terenu.

- Ostrzegałam dlatego, że każde wstawienie wielkiego betonowego korka w grunt powoduje, że woda zaczyna płynąć innymi szlakami, niż dotychczasowe. Popłynie tam, gdzie zechce, nie zawsze tam, gdzie my chcielibyśmy. W następstwie jedne obszary mogą zostać przewilżone i rozpłukane, a inne niebezpiecznie przesuszone. Z doświadczania natomiast wiemy, jak bardzo ważne jest utrzymywanie warunków tzw. historycznych, ustabilizowanych przez stulecia, jak bardzo niebezpieczne bywa naruszenie jedności struktury gruntu, na którym stoi nasze bezcenne miasto - wyjaśniła.

Prof. Rouba została zapytana także o to, czy podobnych przypadków, jak ten z Domem Kopernika, może być więcej. - Nawet jeśli to byłby jedyny taki przypadek na Starówce, to ze względu na rangę i wartość Domu Kopernika oraz rangę Miasta, przyczyny należy wyjaśnić dogłębnie i to w oparciu o rzeczowe opinie bardzo kompetentnych znawców zagadnienia. Nie wiem też, czy w tej sytuacji nie powinien zostać dokonany profesjonalny przegląd stanu kamienic, przynajmniej tych w kwartale najbliższym Domu Kopernika - dodała.

Źródło: Radio ZET / PAP/Tomasz Więcławski

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET