Dramat na drodze. Nie żyje policjant, który w krytycznym stanie trafił do szpitala
Funkcjonariusze ze Zgorzelca w woj. dolnośląskim z ogromnym żalem przyjęli wiadomość o śmierci ich kolegi, mł. asp. Patryka Domalika, który zmarł po kilkudniowym pobycie w szpitalu. Policjant podczas pełnienia służby uczestniczył w makabrycznym wypadku. Nieoznakowany radiowóz wbił się w naczepę ciężarówki.
Funkcjonariusze, którzy na co dzień pełnią służbę w Zgorzelcu otrzymali tragiczne wieści. Lekarzom nie udało się uratować życia ich kolegi, Patryka Domalika. "Pogrążeni w smutku z głębokim żalem zawiadamiamy, że 20 lipca 2023 roku odszedł nasz kolega młodszy aspirant Patryk Domalik. Do Policji wstąpił w 2013 roku i przez całą swoją karierę zawodową związany był z Komendą Powiatową Policji w Zgorzelcu, gdzie pełnił służbę w Wydziale Ruchu Drogowego" - czytamy.
"Zawsze uśmiechnięty, pomocny, chętnie dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi funkcjonariuszami. Niestety 17 lipca 2023 roku w czasie służby uczestniczył w wypadku drogowym, a obrażenia, których doznał, okazały się śmiertelne. Zgorzelecka Policja straciła doskonałego fachowca z doświadczeniem zawodowym, serdecznego i życzliwego kolegę, na którego zawsze można było liczyć" - piszą pogrążeni w żalu współpracownicy.
Zgorzelec. Wypadek na A4. Radiowóz wbił się w tira
Dramat rozpoczął się 17 lipca na autostradzie A4 pod Zgorzelcem. Tego feralnego dnia doszło tam do wypadku. Nieoznakowany policyjny radiowóz rozbił się o naczepę tira. W samochodzie były dwie osoby, jedną z nich był właśnie Patryk Domalik, który pełnił w tym momencie służbę.
"Ledwo wróciliśmy do jednostki po dość długich działaniach w Zgorzelcu, dostajemy kolejne zgłoszenie [...] Zostaliśmy zadysponowaniu do wypadku samochodu osobowego z ciężarówką przy zjeździe z autostrady na drogę 94. Dwie osoby poszkodowane, jedna w stanie ciężkim zakleszczona w aucie" - pisali w poniedziałek strażacy z OSP Pieńsk, którzy pracowali na miejscu wypadku.
Nie żyje policjant Patryk Domalik. Tragiczny wypadek w Zgorzelcu
Patryk Domalik został zabrany do szpitala, gdzie zaczęła się walka o jego życie. Ta trwała kilka dni, niestety, lekarze ją przegrali. W czwartek 20 lipca policjanci poinformowali o śmierci kolegi. "Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci naszego Kolegi mł. asp. Patryka Domalika z WRD KPP w Zgorzelcu, który trzy dni temu uległ wypadkowi w czasie służby. Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk w imieniu policjantów i pracowników Polska Policja składa Rodzinie i najbliższym najszczersze kondolencje" - przekazano w mediach społecznościowych.
"Fakt" podaje, że przyczyny tego tragicznego wypadku nadal są ustalane. Tuż po samym zdarzeniu na profilu "Nieoznakowane radiowozy policji" na Facebooku pojawiła się informacja, że "według świadków zdarzenia tir wymusił pierwszeństwo na nieoznakowanym radiowozie".
Dokładne przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia wyjaśni jednak prokuratura.
RadioZET.pl/"Fakt"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET