Dramat w łódzkiej kamienicy. Ciała znajdowano dzień po dniu
Tragiczne odkrycie w jednej z kamienic na łódzkich Bałutach. W nieogrzewanym mieszkaniu przy ul. Malinowej policja znalazła ciała dwóch osób – 56-letniej kobiety i 55-letniego mężczyzny. Funkcjonariusze jako wstępną przyczynę zgonu wskazują wychłodzenie i apelują o zgłaszanie miejsc, w których mogą przebywać osoby zagrożone zamarznięciem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie okoliczności towarzyszyły znalezieniu ciał w Łodzi.
- Co mogło być przyczyną śmierci znalezionych osób.
- Dlaczego niektóre osoby odrzucają pomoc od policji.
- Które lokalizacje są najczęściej sprawdzane przez policję w celu pomocy.
Dwa ciała w łódzkiej kamienicy
Podwójna tragedia w Łodzi. W jednym z mieszkań przy ul. Malinowej na tamtejszych Bałutach dzień po dniu znaleziono ciała. W poniedziałek mundurowi ujawnili tam zwłoki 56-letniej kobiety. We wtorek ciało 55-letniego mężczyzny. Wiadomo, że lokal nie był ogrzewany.
- Najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci było więc wychłodzenie - mówi Radiu ZET asp. Kamila Sowińska z łódzkiej policji. Funkcjonariuszka dodaje, że mundurowi prowadzą "wzmożone działania prewencyjno-pomocowe". - Sprawdzają wszystkie lokalizacje, w których mogą się znajdować zagrożone osoby - zapewnia.
Wyjaśnia, że najczęściej są to pustostany, piwnice czy altany działkowe. Niestety, część potrzebujących wciąż odrzuca propozycje pomocy ze strony mundurowych. Zdarzają się również sytuacje, w których kilka dni później na taką pomoc jest już zbyt późno.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET