`

Drogi start roku akademickiego. Ceny najmu rosną, akademiki podnoszą stawki

5 min. czytania
23.09.2026 16:01
Obserwuj nas na Google

Przed nowym rokiem akademickim, który już za rogiem, oferta mieszkań na wynajem dla studentów wyraźnie się zwiększyła, ale większy wybór nie oznacza automatycznie niższych kosztów. Mocno w górę poszły też ceny miejsc w akademikach - w niektórych uczelniach podwyżki sięgają kilkunastu procent. Studentom pozostaje więc większa możliwość wyboru, ale znalezienie lokum, które nie nadwyręży budżetu, nadal może być sporym wyzwaniem.

studenci na wykładzie
fot. Dawid Wolski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zmienia się liczba ofert mieszkań dla studentów rok do roku.
  • Które miasta odnotowały największe podwyżki czynszu.
  • Dlaczego akademiki mogą być droższe niż mieszkania.
  • Co należy uwzględnić przed podpisaniem umowy najmu.

Przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego studenci mają dziś do dyspozycji znacznie więcej mieszkań niż jeszcze rok temu. Z analizy Rankomat.pl i Rentier.io wynika, że w 17 największych badanych ośrodkach liczba nowych, unikalnych ogłoszeń zwiększyła się o 26 proc. rok do roku. Oferta jest więc wyraźnie szersza, jednak nie oznacza to, że najem stał się tańszy.

Studenci nie mają łatwo przed rozpoczęciem roku akademickiego

Średnie ceny ofertowe w analizowanych miastach wzrosły o 3 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Największe podwyżki dotyczą Łodzi i Radomia, gdzie stawki są obecnie o 9 proc. wyższe. Są jednak również miasta, w których właściciele mieszkań nieco obniżyli oczekiwania. W Gdańsku ceny ofertowe spadły o 1,1 proc., w Krakowie o 0,3 proc., a w Warszawie o 0,1 proc.

Nie należy jednak wyciągać z tego wniosku, że studenci mogą liczyć na tani najem. Warszawa i Gdańsk pozostają zdecydowanie droższe od Łodzi. W stolicy przeciętna stawka wynosi niespełna 80 zł za m², co przy mieszkaniu o powierzchni 50 m² oznacza koszt najmu na poziomie niespełna 3996 zł miesięcznie. W Gdańsku za lokal o tej samej powierzchni trzeba zapłacić średnio 3514 zł. W Łodzi będzie to 2728 zł - mimo że właśnie tam odnotowano jedną z najwyższych podwyżek rok do roku.

stawki
Fot. Rankomat.pl

Mieszkań jest więcej, ale popyt może jeszcze wzrosnąć

Tegoroczny sierpień przyniósł na rynku najmu wyraźne zwiększenie liczby dostępnych lokali. W 17 analizowanych miastach pojawiły się 42 102 nowe, unikalne oferty, czyli o 26 proc. więcej niż w sierpniu 2025 r. Wzrosła również liczba wszystkich aktywnych ogłoszeń - do 75 811, co oznacza wzrost o 24 proc. rok do roku. Tak duża liczba ofert w sierpniu może być sygnałem, że rynek najmu w tym roku wcześniej osiągnął moment największej podaży. W poprzednich latach, od 2021 do 2025 r., liczba nowych ogłoszeń między sierpniem a wrześniem rosła nawet o 18 proc.

- Sierpniowy wzrost liczby ofert jest tak duży, że pojawia się pytanie, czy nie doszło do przesunięcia kulminacyjnego momentu podaży z września na sierpień. W przeszłości w każdym z lat 2021-2025 liczba nowych ofert rosła między sierpniem a wrześniem nawet o 18 proc. Gdyby to miało się powtórzyć również w tym roku, oznaczałoby to, że we wrześniu liczba nowych ofert w 17 badanych miastach wyniosłaby niemal 50 000. W takiej sytuacji studenci mogli łatwo wynegocjować obniżenie kosztu najmu lub przenieść się do mieszkań o lepszym standardzie lub lepszej lokalizacji, przy zachowaniu ceny sprzed roku - mówi Anton Bubiel, prezes Rentier.io.

Redakcja poleca

Akademik to nie zawsze tania opcja

Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja w przypadku domów studenckich. W części uczelni opłaty wzrosły znacznie mocniej niż ceny mieszkań na rynku najmu. Podczas gdy w analizowanych miastach maksymalny wzrost średnich stawek wyniósł 9 proc., niektóre uczelnie publiczne podniosły ceny miejsc w akademikach o 10 proc. i więcej. Największą podwyżkę w zestawieniu odnotowano na Uniwersytecie Szczecińskim. Najtańsze miejsce w pokoju trzyosobowym w Domu Studenta „Bakałarz” kosztuje obecnie 650 zł miesięcznie, podczas gdy rok wcześniej było to 550 zł. Oznacza to wzrost o 18 proc.

O 10 proc. zwiększyły ceny Uniwersytet Mikołaja Kopernika, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza oraz UMCS. Na Uniwersytecie Gdańskim najniższa stawka pozostała praktycznie bez zmian, ale osoby wybierające najdroższe pokoje muszą zapłacić już 1050 zł zamiast 900 zł, czyli o 17 proc. więcej. Mniejsze zmiany w cennikach wprowadziły Uniwersytet Śląski i Uniwersytet Wrocławski. Pierwszy podniósł wszystkie stawki o 3,4 proc., drugi - zależnie od kategorii pokoju - o 2-4 proc. Uniwersytet Warszawski pozostawił natomiast ceny na poziomie z poprzedniego roku.

Najdroższy akademik nie znajduje się w Warszawie

Wbrew temu, czego można byłoby się spodziewać, najwyższe ceny miejsc w akademikach nie obowiązują w Warszawie. Najdrożej jest we Wrocławiu. Jednoosobowy pokój w domach studenckich „Ołówek” i „Kredka” Uniwersytetu Wrocławskiego kosztuje 1500 zł miesięcznie. Drugą najwyższą stawkę znajdziemy w Poznaniu. Jednoosobowy pokój z łazienką w DS Hanka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza kosztuje 1390 zł. Trzecie miejsce zajmuje Kraków, gdzie za jednoosobowe studio w Bursie Racławickiej Uniwersytetu Jagiellońskiego trzeba zapłacić 1270 zł. Warszawa z maksymalną stawką 1100 zł znalazła się dopiero na ósmym miejscu zestawienia.

Najniższą cenę spośród analizowanych akademików ma Uniwersytet Mikołaja Kopernika. Miejsce w pokoju trzyosobowym kosztuje tam 440 zł miesięcznie. Jest jednak zastrzeżenie: taka stawka obowiązuje do końca lutego, a od marca 2027 r. wzrośnie do 480 zł. Niewiele więcej trzeba zapłacić w Zielonej Górze - 452 zł. W tym przypadku trzeba jednak pamiętać o dodatkowych opłatach za media, które w większości akademików rozliczane są oddzielnie. Poniżej 600 zł można znaleźć miejsce również na Uniwersytecie Warszawskim (520 zł), Uniwersytecie Rzeszowskim (540 zł), Uniwersytecie Łódzkim (550 zł) oraz Uniwersytecie Opolskim (580 zł).

analiza
Fot. Rankomat

Analiza cenników pokazuje jeszcze jeden trend. Podwyżki dotyczą przede wszystkim droższych kategorii pokoi, przez co zwiększa się dystans między najtańszymi a najdroższymi miejscami. Na Uniwersytecie Gdańskim różnica między najtańszą i najdroższą opcją wynosiła rok temu 230 zł. Obecnie jest to już 330 zł. Jeszcze większa zmiana nastąpiła na Uniwersytecie Zielonogórskim - różnica wzrosła z 212 do 448 zł. W przypadku Uniwersytetu Rzeszowskiego zwiększyła się natomiast z 320 do 610 zł.

Wpływ na ten wynik ma między innymi pojawienie się nowych, droższych kategorii. Na Uniwersytecie Rzeszowskim w cenniku pojawiła się np. jedynka z aneksem kuchennym o powierzchni powyżej 12,5 m², której wcześniej nie było. Jej cena wynosi 1150 zł miesięcznie. W praktyce oznacza to, że samo znalezienie miejsca w akademiku nadal może być relatywnie tanie. Jeśli jednak student oczekuje większego pokoju lub wyższego standardu, musi liczyć się z coraz większym wydatkiem.

Najważniejszy wniosek z danych jest dość prosty: studenci mają w tym roku większy wybór mieszkań, ale niekoniecznie większy wybór tanich mieszkań. Średnie ceny najmu nadal rosną, a akademiki - szczególnie te oferujące wyższy standard - w części uczelni podrożały jeszcze wyraźniej.

Źródło: Radio ZET/Rankomat

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET