Duży szturm migrantów na granicy z Białorusią. Wojsko wkroczyło do akcji
Ponad 140-osobowa grupa migrantów szturmowała granicę polsko-białoruską. "Cudzoziemcy byli bardzo agresywni – rzucali konarami drzew i kamieniami" – relacjonowała Straż Graniczna RP. Do odparcia agresji zaangażowano też żołnierzy Wojska Polskiego.
Granica polsko-białoruska. Migranci przypuścili duży szturm [WIDEO]
Do szturmu dużej grupy migrantów doszło 10 maja około godziny 20. Jak relacjonuje Straż Graniczna, licząca ponad 140 osób grupa próbowała wtargnąć przez tzw. zieloną granicę do Polski w Białowieży, przez rzekę Przewłoka.
Funkcjonariusze Straży Granicznej przy wsparciu żołnierzy odpierali próbę nielegalnego przekroczenia granicy. SG pokazała w poniedziałek nagranie z momentu szturmowania granicy. Po krótkiej próbie forsowania migranci zawrócili na Białoruś.
Straż Graniczna: "Byli bardzo agresywni"
"Cudzoziemcy byli bardzo agresywni – rzucali konarami drzew i kamieniami w kierunku patroli Straży Granicznej i Wojska Polskiego, by w ten sposób utorować sobie drogę na zachód Europy" – przekazano.
Strażnicy podkreślili, że do nielegalnego przekroczenia granicy nie dopuszczono. Niedawno na RadioZET.pl informowaliśmy, że organizacja byłych funkcjonariuszy reżimu Aleksandra Łukaszenki BYPOL (którzy przeszli do opozycji i opuścili Białoruś) spodziewa się wzmożonych ataków hybrydowych na granicach z Polską i Litwą. Mińsk wysłał już w tym celu migrantów na granicę z tymi państwami.
Źródło: Radio ZET/Strazgraniczna.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET