"Dwaj smutni panowie wśród wiwatujących tłumów". Co dalej z Ziobrą i Romanowskim?
Upadek Viktora Orbana to fatalna wiadomość dla przebywających na Węgrzech Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Senator Krzysztof Kwiatkowski w rozmowie z Radiem ZET wskazuje, że zmiana władzy w Budapeszcie oznacza koniec „bezpiecznej przystani” dla byłych liderów Suwerennej Polski. Podczas gdy procedura wydania Romanowskiego może zająć zaledwie kilka dni, droga do sprowadzenia Ziobry przed polski wymiar sprawiedliwości będzie dłuższa, a w tle pojawia się widmo ucieczki na Białoruś.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Orban przegrał wybory na Węgrzech.
- Jakie mogą być konsekwencje przegranej Orbana dla Ziobry i Romanowskiego.
- Co oznacza dla Polski wynik wyborów na Węgrzech.
- Kiedy może nastąpić powrót Ziobry i Romanowskiego do Polski.
Orban przegrywa. Co ze Zbigniewem Ziobro i Marcinem Romanowskim?
Viktor Orban przegrał wybory na Węgrzech, a opozycyjna do tej pory TISZA zdobyła większość konstytucyjną, która pozwala na zmianę betonowanego od 16 lat prawa. Skutki decyzji Węgrów będą więc daleko idące. Po ogłoszeniu wyników na Węgrzech rozpoczęło się świętowanie na ogromną skalę. Jak powiedział jednak senator Krzysztof Kwiatkowski, „wśród wiwatujących tłumów było dwóch wyjątkowo smutnych panów".
- To nie są obywatele Węgier, to są obywatele polscy. Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski wkrótce będą musieli wrócić do kraju i stanąć przed wymiarem sprawiedliwości, czego im bardzo życzę, albo uciekać dalej. Może tam, gdzie jest ich bliski współpracownik, pan sędzia Szmydt, czyli na Białoruś - mówił polityk.
Kiedy Ziobro i Romanowski mogą wrócić do kraju?
Powiedział też, że w przypadku Romanowskiego procedura będzie dużo szybsza. - Musi być zmieniona decyzja, ale to jest decyzja urzędu administracyjnego [...] ale to jest procedura w dużej części automatyczna, bo na tym polega umowa o zautomatyzowanej pomocy prawnej w zakresie rozpatrywania wniosków o ENA, którą zobowiązały się realizować poszczególne państwa członkowskie. Na ogół trwa to kilka do kilkunastu dni - wyjaśnił.
- W przypadku wniosku ekstradycyjnego (a więc Zbigniewa Ziobry - red.) jest to procedura zdecydowanie dłuższa. Taki wniosek musi rozpatrzyć sąd i tutaj może to potrwać nawet kilka miesięcy, a zdarzają się przypadki, że trwa to nawet dłużej - powiedział.
"Marzą o Waszyngtonie, a wylądują w Mińsku"
Dodał, że w najbliższym czasie przekonamy się, „czy Ziobro i Romanowski wrócą do ojczyzny, czy śladami swojego współpracownika będą szukać schronienia u Aleksandra Łukaszenki". - W takim wypadku wszystkie maski opadną. Mówienie o jakichkolwiek wartościach w przypadku tych panów nie będzie miało żadnego sensu - ocenił.
- Kiedy ktoś mnie pyta, co zrobi pan Romanowski i pan Ziobro, to moja diagnoza jest następująca: marzą o Waszyngtonie, a wylądują w Mińsku - dodał Kwiatkowski. Przypomniał też wyniki sondażu, z którego wynika, że ponad 60 proc. Polaków uważa, że zarówno Ziobro jak i Romanowski powinni wrócić do kraju.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET