`

Dzik zaatakował doradcę Czarnka. "Biegłem najszybciej, jak mogłem"

2 min. czytania
18.11.2023 21:16
Obserwuj nas na Google

Tomasz Pitucha, lubelski radny PiS i pełnomocnik ds. rodziny ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, został zaatakowany przez dzika. Polityk upadł i doznał obrażeń. W szpitalu stwierdzono, że nie są one poważne.

Tomasz Pitucha opisał zdarzenie na Facebooku. Stwierdził, że w piątek wieczorem został zaatakowany przez dzika w miejscowości Wrotków, gdy spacerował z psem po ścieżce rowerowej nad Bystrzycą.

- Biegł prosto na mnie, więc zacząłem uciekać. Biegłem najszybciej, jak mogłem, ale dzik cały czas się zbliżał. Biegł wyraźnie szybciej niż ja. Gdy wydawało mi się, że mnie dogania, odwróciłem się, po czym straciłem równowagę i wywróciłem się. Zacząłem krzyczeć, próbując go odstraszyć. Udało się, bo dzik zawrócił i zniknął - relacjonował lubelski samorządowiec w rozmowie z “Dziennikiem Wschodnim”.

Tomasz Pitucha zaatakowany przez dzika

Radny przekazał, że ma pozdzierane kolana, łokcie i dłonie. Na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikował zdjęcia, na których widać poranione ciało. Pitucha samodzielnie udał się na SOR. - Okazało się, że nic poważnego się nie stało. Mam tylko stłuczenia, żadnych złamań - powiedział.

Tomasz Pitucha obwinił prezydenta Lublina. “Przez dwa lata jako radny miejski pisałem interpelacje do prezydenta Lublina w sprawie zagrożenia dla mieszkańców ze strony watah dzików. Bezskutecznie” - czytamy we wpisie radnego. 

Źródło: Radio ZET/Facebook - Tomasz Pitucha/"Dziennik Wschodni"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET