Edward Warchocki w porcie Marynarki. Nagranie zniknęło, MON komentuje
Spore emocje i duże kontrowersje wywołało nagranie, które pojawiło się w ostatnich godzinach na profilu Marynarki Wojennej RP. Chodzi o sprawę chińskiego robota Edwarda Warchockiego, który we wtorek pojawił się w porcie. Wiceszef MON Cezary Tomczyk odniósł się do tego incydentu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania wywołały krytykę wokół Edwarda Warchockiego w porcie MW.
- Co powiedział Cezary Tomczyk o incydencie z robotem.
- Kim jest Edward Warchocki i skąd pochodzi robot Unitree G1.
Edward Warchocki w porcie Marynarki Wojennej. Fala krytyki w mediach
We wtorek w mediach społecznościowych Marynarki Wojennej RP pojawił się film z wyprodukowanym w Chinach humanoidalnym robotem Unitree G1, w Polsce znanym jako Edward Warchocki. Robot przebywał w porcie Marynarki i zachęcał do oglądania parady okrętów wojennych z okazji Święta Wojska Polskiego, które odbędzie się w sobotę, 15 sierpnia.
Nagranie to spotkało się z falą sporej krytyką, a użytkownicy zwracali uwagę, że jest to potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski. Przypominano też, że od lutego br. obowiązuje zakaz wpuszczania na obszar chronionych obiektów wojskowych pojazdów mechanicznych wyprodukowanych w Chinach.
Wiceszef MON komentuje
Po fali krytyki nagranie z udziałem robota zniknęło z platform społecznościowych Marynarki Wojennej. Pytany o tę sprawę w środę w programie „Rzecz o polityce” wiceszef MON Cezary Tomczyk stwierdził, że „do każdej tego typu sprawy należy przyłożyć dużą uwagę”.
- Nie sądzę, żeby akurat w tym przypadku coś się tam bardzo złego wydarzyło, natomiast komuś ostrożności ewidentnie zabrakło. Tak mi się wydaje - dodał. W ocenie wiceministra ta sprawa to raczej „forma pewnego PR-u i budowania wizerunku wojska”. - Pewnie rzecznik podjął taką decyzję po to, żeby tę sprawę pokazać w internecie i budować taki dobry obraz Wojska Polskiego czy polskich marynarzy - ocenił.
Jednocześnie podkreślił, że są „sprawy dużo poważniejsze, które wiążą się z tym, co dzisiaj strona chińska, czy inne kraje mogą przedsięwziąć przeciwko Polsce”. - To nie jest przypadek, że część samochodów różnych marek nie może wjeżdżać na teren jednostek wojskowych, albo nie powinna. Wynika to z obiektywnych względów - dodał. - Po prostu ta staranność musi być dochowana na każdym poziomie, również na poziomie rzecznika prasowego marynarki - podkreślił Cezary Tomczyk.
Kim jest Edward Warchocki?
Edward Warchocki został wyprodukowany przez Unitree, szybko rozwijający się chiński startup, specjalizujący się w robotyce, z siedzibą w mieście Hangzhou. W marcu br. pojawił się w gmachu Sejmu przy ul. Wiejskiej 25 na zaproszenie Konfederacji, według której miał zwrócić uwagę na potrzebę dostosowania polskiego prawa do nadchodzącej ery automatyzacji. Pojawiał się również w różnych resortach i instytucjach publicznych.
Robot był też gościem imprezy organizowanej przez chińską ambasadę, aby popularyzować technologiczne osiągnięcia Pekinu i umożliwić kontakt z biznesmenami z Państwa Środka. Producent robota - chińska spółka Unitree Robotics - została w lipcu tego roku umieszczona przez Pentagon na czarnej liście jako potencjalny producent produktów podwójnego zastosowania ze względu na powiązania z chińskim przemysłem obronnym.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET