Egzotyczne gady porzucane w lasach i parkach. Dwie podobne sprawy na Śląsku
W niedzielę w miejskim parku w Tychach znaleziono martwego boa dusiciela. To kolejny w ostatnich tygodniach przypadek odnalezienia martwych węży na Śląsku. O sprawę zapytaliśmy policję.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podejmie policja w związku z odnalezionymi w ostatnim czasie wężami.
- Co przewiduje artykuł 35 Ustawy o Ochronie Zwierząt.
- Czy sprawy znalezisk węży w Tychach i Rudzie Śląskiej mogą być powiązane.
W zeszłą niedzielę w Parku Północnym w Tychach przechodnie natknęli się na leżącego w cieku wodnym węża. Na miejsce udali się strażnicy miejscy, którzy potwierdzili, że to boa dusiciel - dość popularny gatunek w hodowlach terrarystycznych. Jak wstępnie ustalono, gad mógł zostać celowo wypuszczony do środowiska przez właściciela.
"W warunkach klimatycznych panujących w Polsce gatunki egzotyczne nie są w stanie przetrwać w środowisku naturalnym. Przypominamy, że porzucanie zwierząt jest niezgodne z prawem i stanowi przejaw znęcania się nad nimi. Osoby, które nie są w stanie zapewnić właściwych warunków utrzymania zwierzęcia egzotycznego, powinny skontaktować się z odpowiednimi instytucjami lub organizacjami zajmującymi się ich dalszą opieką" - podkreślają strażnicy.
wąż
Policja komentuje
O sprawę zapytaliśmy policję. - Wczoraj faktycznie Straż Miejska powiadomiła nas o tym, że zostało ujawnione przez nich truchło węża z gatunku boa w Parku Północnym w Tychach. Na tę chwilę Komenda Miejska Policji w Tychach będzie prowadziła postępowanie pod kątem artykułu 35 Ustawy o Ochronie Zwierząt - mówi w rozmowie z RadioZET.pl mł. asp. Marcin Gącik z Komendy Miejskiej Policji w Tychach
Podstawa prawna
- Artykuł 35 Ustawy o Ochronie Zwierząt określa odpowiedzialność karną za zabijanie, uśmiercanie, uboju z naruszeniem przepisów oraz znęcanie się nad zwierzętami. Sprawcy grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, a w przypadku szczególnego okrucieństwa od 3 miesięcy do 5 lat.
Policja potwierdza, że prowadzone będą też czynności zmierzające do ustalenia właściciela węża. - Będziemy chcieli wyjaśnić okoliczności tej sytuacji - podkreśla policjant.
Martwe węże znalezione w Rudzie Śląskiej
W ostatnim czasie podobne zgłoszenie o martwych wężach znalezionych w lesie wpłynęło również do strażników miejskich z Rudy Śląskiej. Sytuacja miała miejsce pod koniec kwietnia w lasku przy ulicy Bujoczka. Tam natknięto się na dwa większe gady, prawdopodobnie pytony, które nosiły już ślady rozkładu.
- Jeżeli chodzi o nasze działania jako policji, my otrzymaliśmy zgłoszenie i całą dokumentację ze zdarzenia od Straży Miejskiej. Na tej podstawie wszczęliśmy czynności pod kątem porzucenia padliny. Na chwilę obecną trwają czynności wyjaśniające i dążymy przede wszystkim do ustalenia właściciela, bądź właścicieli tych węży i wyjaśnienia całej sprawy - powiedział w rozmowie z RadioZET.pl sierż. szt. Krzysztof Struzik z policji w Rudzie Śląskiej.
Czy obie sprawy - zarówno tę z Rudy Śląskiej jak i z Tych - mogą być ze sobą w jakiś sposób powiązane? Policja na chwilę obecną podkreśla, że jest zdecydowanie za wcześnie aby o tym mówić. - Najpierw musimy poznać wszelkie okoliczności - mówi mł. asp. Marcin Gącik z KMP w Tychach
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET