Eksperci alarmują ws. rządowego poradnika. Prowadzi do "błędnych interpretacji"

3 min. czytania
30.01.2026 12:30
Obserwuj nas na Google

Eksperci alarmują w sprawie treści rządowego Poradnika bezpieczeństwa. Instrukcje w nim zawarte, dotyczące "ciepłej odzieży" prowadzą Polki i Polaków do błędnych interpretacji i gromadzenia ubrań, które nie odpowiadają realnym potrzebom w sytuacji zagrożenia. "Nikt nie powinien przebierać się za żołnierza" — podkreślają specjaliści firmy Trawena, która od lat dostarcza odzież dla m.in. Wojska Polskiego.

Poradnik bezpieczeństwa
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/EAST NEWS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie informacje zawiera rządowy Poradnik bezpieczeństwa.
  • Dlaczego eksperci krytykują interpretację "ciepłej odzieży" w Poradniku.
  • W jaki sposób cywile powinni ubierać się w sytuacjach kryzysowych.
  • Które elementy odzieży są kluczowe dla bezpieczeństwa cywilów.

Poradnik bezpieczeństwa prowadzi do "błędnych interpretacji"? Eksperci grzmią

W całej Polsce trwa rozsyłka Poradnika bezpieczeństwa, czyli  rządowej broszury, która trafić ma do każdej rodziny w kraju. Jak już w marcu 2025 roku zapowiadali pomysłodawcy: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji,  Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, publikacja ta zawierać miała informacje, dzięki którym wszyscy obywatele będą wiedzieć, jak radzić sobie w kryzysowych sytuacjach,  jak udzielić pierwszej pomocy, jakie zapasy gromadzić, aby móc przetrwać w domu trzy dni, czy co robić, kiedy słyszymy dźwięk syren o konkretnym brzmieniu.

Redakcja poleca

Już od kilku miesięcy Poradnik bezpieczeństwa dostępny był do pobrania z sieci — m.in. na stronach MSWiA czy MON, a teraz pojawia się w coraz większej liczbie domów w wersji papierowej. Treść poradnika od samego początku jest komentowana zarówno przez Polki i Polaków, jak i ekspertów, którzy oceniają zawartość merytoryczną publikacji. Specjaliści firmy Trawena, która od ponad 50 lat specjalizuje się w produkcji dzianin, bielizny termicznej oraz ubiorów specjalnych i jest dostawcą m.in. dla Wojska Polskiego, Szwedzkiego, Fińskiego, Litewskiego, Norweskiego i Niemieckiego, zwracają uwagę na treść poświęconą "ciepłej odzieży". Ich zdaniem to, co przekazuje rządowa publikacja, nie odpowiada realnym potrzebom obywateli w sytuacji zagrożenia.

Zdaniem ekspertów Traweny w rządowej broszurze "ciepła odzież" jest definiowana bardzo ogólnie, jako "ubranie dopasowane do pory roku, odzież przeciwdeszczowa". To daje pole do szerokiej interpretacji, co ujawnia się w handlowej ofercie "zestawów bezpieczeństwa". Nieświadomie idziemy do sklepu i wybieramy zestawy, które wizualnie przypominają wyposażenie wojskowe lub survivalowe. A to podstawowy błąd.

Dlaczego "cywil nie powinien wyglądać jak żołnierz"?

Sebastian Knap, prezes Traweny, mówi tu o "zabawie w paintball". Jak wyjaśnia, kluczowym nieporozumieniem jest przygotowywanie się do "przetrwania w terenie", choć sytuacje kryzysowe, na które przygotowują się cywile, najczęściej rozgrywają się w miastach, wśród zabudowy. — Cywil nie powinien wyglądać jak żołnierz — ani ze względów praktycznych, ani bezpieczeństwa. W kryzysie kluczowe jet nie tylko utrzymanie ciepła, ale również widoczność, rozpoznawalność i ochrona organizmu przed wilgocią i wychłodzeniem. Cywile muszą mieć tego świadomość i muszą odróżnić "zabawę w paintball" na bezpiecznym terenie pod nadzorem specjalistów od  sytuacji zagrożenia i kryzysowych. Żaden cywil nie powinien "przebierać się za żołnierza" w sytuacjach zagrożenia — ocenia surowo Knap.

Redakcja poleca

Eksperci podpowiadają, by zwracać uwagę na jakość materiałów i nie opierać "ciepłej odzieży" na zestawach z materiałów syntetycznych niskiej jakości, które nie odprowadzają wilgoci i szybko tracą właściwości izolacyjne. Specjaliści Traweny podkreślają, że cywile mogą zaadaptować pewne rozwiązania od profesjonalistów, ale nie chodzi o kopiowanie mundurów, a o sprawdzone rozwiązania techniczne. Są to przede wszystkim:

  • warstwowość (bielizna – warstwa izolacyjna – ochrona zewnętrzna),
  • materiały oddychające i termoregulacyjne, zamiast taniego poliestru,
  • ergonomia i komfort noszenia, ważne przy długim przebywaniu poza domem,
  • jasna kolorystyka i elementy odblaskowe, ułatwiające lokalizację przez ratowników.

— Kiedy mówimy o bezpieczeństwie cywilów, nie mówimy o kamuflażu czy taktyce. Mówimy o cieple, widoczności i zdrowiu. Dobra odzież kryzysowa powinna być jasna, wygodna i oparta na naturalnych lub zaawansowanych technicznie materiałach i zaprojektowana tak, by wspierać organizm, a nie tylko "dobrze wyglądać w zestawie" — alarmuje Sebastian Knap.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET