`

"Eksplozja miała najprawdopodobniej na celu wysadzenie pociągu". Premier ujawnia nowe ustalenia

2 min. czytania
17.11.2025 10:30
Obserwuj nas na Google

Eksplozja niedaleko stacji Mika miała najprawdopodobniej na celu wysadzenie pociągu na trasie Warszawa-Dęblin. Nie ma niestety wątpliwości, że mamy do czynienia z aktem dywersji - poinformował na opublikowanym w mediach społecznościowych filmie premier Donald Tusk. 

Mika
fot. Piotr Kozłowski/Radio ZET, X.com

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie miejsce w Polsce było celem aktu dywersji.
  • Co ustalono na temat drugiego incydentu na trasie kolejowej.
  • Które służby uczestniczą w badaniu sprawy dywersji.

Akt dywersji w Polsce. Tusk potwierdza

Premier Donald Tusk poinformował w poniedziałek, że na trasie Warszawa-Lublin między miejscowościami Życzyn i Mika doszło do aktu dywersji. Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. Tego samego dnia szef polskiego rządu udostępnił na swoich profilach w mediach społecznościowych nagranie, na którym informuje o kolejnych ustaleniach w sprawie. 

- Jesteśmy w miejscu eksplozji niedaleko Garwolina, niedaleko stacji Mika. Eksplozji, która miała najprawdopodobniej na celu wysadzenie pociągu na trasie Warszawa-Dęblin. Na szczęście nie doszło do tragedii, ale sprawa jest bardzo poważna - powiedział Tusk.

Jak zaznaczył, na miejscu jest policja, CBŚ, prokuratura i eksperci, którzy badają każdy szczegół tej sprawy. - Niestety, jak wiemy już w tej chwili, do podobnego zdarzenia mogło dojść również na południowy-wschód od tego miejsca, na tej samej trasie kolejowej, gdzie również mieliśmy do czynienia z próbą destabilizacji i zniszczeniami infrastruktury kolejowej, która także mogła doprowadzić do katastrofy kolejowej - dodał premier.

Redakcja poleca

Niebezpieczne incydenty na torach. Są nowe informacje 

W niedzielę rano maszynista pociągu zgłosił nieprawidłowości w infrastrukturze kolejowej w rejonie Życzyna w pow. garwolińskim, w pobliżu stacji PKP Mika. Mazowiecka policja podała, że wstępne oględziny torowiska wykazały uszkodzenie jego fragmentu, które spowodowało zatrzymanie pociągu. 

"Wysadzenie toru kolejowego na trasie Warszawa-Lublin to bezprecedensowy akt dywersji wymierzony w bezpieczeństwo państwa polskiego i jego obywateli. Trwa śledztwo. Tak jak w poprzednich tego typu przypadkach, dopadniemy sprawców, niezależnie od tego, kto jest ich mocodawcą" - zapewnił wcześniej we wpisie Tusk. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET