Fala hejtu i dezinformacji po śmierci 11-latki z Jeleniej Góry. Policja podała nowe informacje
Dolnośląska policja poinformowała na portalu X, że ustalono dwie osoby, które miały publikować w sieci treści nawołujące do nienawiści na tle narodowościowym. "W związku z tragicznym zdarzeniem w Jeleniej Górze, w wyniku którego zginęła 11-letnia dziewczynka, w sieci pojawiło się bardzo wiele nieprawdziwych informacji" - napisano.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co podano w komunikacie policji po śmierci 11-latki w Jeleniej Górze.
- Dlaczego policja zdementowała informacje o obywatelstwie zatrzymanej 12-latki.
- Jakie działania podjęła policja wobec osób szerzących nienawiść w sieci.
- Jakie środki może zastosować sąd rodzinny wobec nieletniej poniżej 13. roku życia.
Policja wydała komunikat po śmierci 11-latki
Już wcześniej policjanci informowali, że nie jest prawdą, iż 12-latka zatrzymana w związku z zabójstwem 11-letniej Danusi to rzekomo obywatelka Ukrainy. "W związku z tragicznym zdarzeniem w Jeleniej Górze, w wyniku którego zginęła 11-letnia dziewczynka, w sieci pojawiło się bardzo wiele nieprawdziwych informacji. Ich cel jest jasny - świadoma dezinformacja oraz celowe podsycanie nienawiści i wrogości, w tym na tle narodowościowym, pomiędzy Polską a Ukrainą" - przekazała we wpisie na platformie X dolnośląska policja.
Poinformowano, że podjęte przez dolnośląskich funkcjonariuszy działania, podczas których wspierani byli przez policjantów z Kielc i Krakowa, doprowadziły do ustalenia dwóch osób, które miały publikować w sieci treści nawołujące do nienawiści na tle narodowościowym. "Wobec tych osób prowadzone są czynności. Policjanci w trakcie działań przeszukali jeden z lokali i zabezpieczyli telefon, z którego publikowane miały być wpisy mogące wyczerpywać znamiona przestępstwa z art. 256 Kodeksu karnego" - czytamy we wpisie policji. Grozi za to do trzech lat więzienia.
Jelenia Góra. Nie żyje 11-latka, zatrzymano 12-latkę
W poniedziałek 15 grudnia przy ul. Wyspiańskiego w Jeleniej Górze, nieopodal szkoły, znaleziono ciało 11-latki z obrażeniami zadanymi ostrym narzędziem. We wtorek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Ewa Węglarowicz-Makowska poinformowała, że w sprawie zatrzymano 12-latkę. Obie dziewczynki chodziły do tej samej szkoły, znały się z widzenia. Nie jest znany motyw zabójstwa. We wtorek sąd zgodził się na wysłuchanie 12-latki przez policję, a akta sprawy trafiły z policji do sądu.
Wiceprezeska Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Agnieszka Makowska w odczytanym w środę mediom oświadczeniu poinformowała, że sprawa została zarejestrowana i przypisana do referatu sędziego. W środę odbyło się posiedzenie z udziałem 12-latki. - Na tym posiedzeniu sąd zastosował wobec nieletniej środek tymczasowy - powiedziała sędzia, nie odpowiadając na pytanie, o jaki środek chodzi. Dodała, że sprawa odbywa się z wyłączeniem jawności i "żadne inne informacje w tej sprawie przez sąd nie będą udzielane ze względu na dobro prowadzonego postępowania".
Wcześniej w rozmowie z PAP sędzia Makowska podkreśliła, że w przypadku dziecka, które nie ukończyło 13. roku życia, sąd rodzinny prowadzi postępowanie w sprawie o demoralizację. - A zatem postępowanie sądowe będzie miało na celu ustalenie, czy istnieją okoliczności świadczące o demoralizacji nieletniego i czy zachodzi potrzeba zastosowania wobec nieletniego środków określonych w ustawie - mówiła. Wyjaśniła, że chodzi o "środki tymczasowe" w postaci umieszczenia nieletniego w zakładzie leczniczym czy młodzieżowym ośrodku wychowawczym.
Z kolei dr hab. Agnieszka Barczak-Oplustil, prof. UJ z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, w rozmowie z PAP podkreśliła, że do momentu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd rodzinny dziecko poniżej 13. roku życia może zostać umieszczone tymczasowo m.in. w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, zakładzie leczniczym, może być też wyznaczony tymczasowy nadzór kuratora. Sprawę 12-latki rozpatruje III Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET