Fala kulminacyjna idzie na kolejne miasto. Pełna mobilizacja, na miejscu tłum ochotników
Wielka mobilizacja mieszkańców Brzegu Dolnego i okolic w walce z mającą już ponad 9 metrów Odrą. - Potrzebni ludzie do "workowania". Jest nas mało. Potrzebne są też szpadle i łopaty – zaapelował radny pobliskiej gminy Wołów, która również spodziewa się w nocy fali kulminacyjnej.
Brzeg Dolny walczy. Tłum ludzi broni miasta przed wzbierającą Odrą
Brzeg Dolny odpiera przybierającą wciąż na miejscowym wodowskazie Odrę. W czwartek przekroczyła już 9 metrów, a prognozy przewidywały dalszy wzrost do 950 cm. IMGW zaznaczało, że "jeśli nie stanie się nic z wałem, to pozostaje 120 cm zapasu". Nad rzeką w czwartek tłumnie zgromadzili się mieszkańcy, by budować i wzmacniać wały przeciwpowodziowe.
Mimo to ludzie z niepokojem patrzyli na Odrę, która – według prognoz – ma osiągnąć w Brzegu maksymalny poziom w nocy z czwartku na piątek. Reporter TVN24 przekazał po godzinie 23, że wodowskaz w Brzegu wskazywał 916 cm, a poziom dalej rósł.
O godzinie 22:30 w mieście rozpoczęło się posiedzenie tamtejszego sztabu kryzysowego. "Strażacy na bieżąco kontrolują sytuację, starają się zabezpieczać przesiąki oraz przeciwdziałają wszelkim sytuacjom kryzysowym" – podano.
Natomiast jeden z radnych pobliskiego powiatu wołoskiego przekazał wieczorem, że już za Brzegiem Dolnym potrzebni są ludzie do umacniania wałów przeciwpowodziowych. - Potrzebni ludzie do workowania. Prawików (przy wyjeździe na Brzeg Dolny). Jest nas mało. Potrzebne są też szpadle i łopaty – zaapelował samorządowiec.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET