Fikcyjne dyżury w wojskowym szpitalu? Kierowniczka laboratorium usłyszała zarzuty
Prokuratura bada nieprawidłowości w laboratorium wojskowego szpitala w Lublinie. Kierowniczka placówki miała fikcyjnie potwierdzać dyżury pracowników, a śledczy sprawdzają również wątek tysięcy badań wykonywanych bez pobierania opłat.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nieprawidłowości wykryto w szpitalu wojskowym w Lublinie.
- Dlaczego kierowniczka laboratorium usłyszała zarzuty.
- Które osoby miały korzystać z wpisów o nieodbytych dyżurach.
- Co ujawniono w sprawie testów, za które pacjenci nie płacili.
Nieprawidłowości w szpitalu wojskowym. Kierowniczka laboratorium z zarzutami
Dział ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej w Lublinie prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w laboratorium Szpitala Wojskowego w Lublinie. Zarzuty usłyszała już kierowniczka laboratorium Ilona P., która miała wpisywać w grafiki dyżury, które w rzeczywistości się nie odbyły.
- W toku śledztwa ustalono, że zatrudniona na stanowisku kierownika zakładu analityki lekarskiej Ilona P. w okresie od lutego do grudnia 2025 roku wielokrotnie wprowadzała w błąd pracowników działu finansowo-księgowego placówki. Podejrzana poświadczała nieprawdę, wpisując rzekomą obecność podległych jej pracowników na dyżurach laboratoryjnych, podczas gdy te osoby fizycznie nie pełniły dyżurów i nie posiadały wymaganych do tego uprawnień - powiedział Radiu ZET rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak.
Ilona P. nie przyznaje się do winy
W pisemnym wyjaśnieniu przesłanym do Radia ZET rzecznik dodaje, że Ilona P. miała „działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne ustalone osoby, jedenastokrotnie doprowadzić Skarb Państwa do niekorzystnego rozporządzania mieniem".
Ilona P. miała poświadczyć obecność na dyżurach Agaty M., Edyty P. i Jolanty S. uzyskując dla nich w ten sposób nienależne wynagrodzenie w łącznej wysokości 7054,70 zł brutto. „Wobec podejrzanej zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji, zakazu kontaktowania się ze świadkami oraz zawieszenia w czynnościach służbowych" - informuje prokuratura. Ilona P. nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów.
Sprawa testów, za które pacjenci nie płacili
Prok. Marcin Kozak informuje też, że z akt postępowania przygotowawczego wyłączono materiały dowodowe do osobnego postępowania. To dotyczy okresu od 8 stycznia 2019 roku do 10 kwietnia 2026 r., w którym to w laboratorium wykonywano rzekomo testy, za które nie pobierano pieniędzy.
W informacji przesłanej przez prokuraturę czytamy, że chodzi w sumie o 4920 badań laboratoryjnych. Testy miały być rzekomo prowadzone w celu przeprowadzenia wewnętrznej oceny jakości, nie były zgłaszane do NFZ, a od pacjentów nie pobierano opłaty za ich komercyjne wykonanie. Szpital na tym procederze miał stracić niemal 120 tys. zł.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET