Firma zamknęła zakład, są zwolnienia grupowe. Pracownicy dostali wysokie odprawy
Qemetica zamknęła zakład produkcji sody w Janikowie (woj. kujawsko-pomorskie). W ramach hibernacji spółka planowała zwolnić 350 osób. Właśnie poinformowała o zakończeniu procesu. Pracownicy dostali wysokie odprawy - w niektórych przypadkach nawet w wysokości 21-miesięcznej pensji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Qemetica zdecydowała się zamknąć zakład sodowy w Janikowie.
- Jakie wsparcie zaoferowano pracownikom po zamknięciu zakładu.
- Jakie plany ma Qemetica dla infrastruktury w Janikowie.
Zwolnienia w Qemetica w Janikowie
W marcu Qemetica poinformowała o zamknięciu zakładu sodowego w Janikowie pod Inowrocławiem (woj. kujawsko-pomorskie). Firma decyzję uzasadniała kryzysem w branży chemicznej i dużym udziałem w polskim rynku sody spoza Unii Europejskiej, głównie z Turcji. Hibernacja zakładu w Janikowie wiązała się koniecznością zwolnień grupowych, które miały dotknąć nawet 350 osób.
Teraz firma wydała komunikat, w którym poinformowała o zakończeniu procesu wygaszania produkcji sody w Janikowie. - Finalizacja procesu hibernacji zakładu w Janikowie to ważny etap, który - mimo trudnych okoliczności - udało się przeprowadzić sprawnie i z poszanowaniem dla ludzi oraz miejsca, z którymi jesteśmy silnie związani. To decyzja podyktowana odpowiedzialnością biznesową, ale jednocześnie otwierająca nowe możliwości - tłumaczy prezes zarządu grupy Qemetica Kamil Majczak.
Qemetica: Pracownicy otrzymali wysokie odprawy
W komunikacie spółka wyjaśniła, że hibernacja zakładu w Janikowie przełożyła się na większe ograniczenie kosztów, niż początkowo zakładano. Podkreśla przy tym, że cały proces został przeprowadzony "z dużym naciskiem na sprawiedliwe traktowanie pracowników i zapewnienie im kompleksowego wsparcia". Pracownicy mogli liczyć na programy przekwalifikowania, dobrowolnych odejść czy korzystne warunki zwolnień grupowych.
Dla pracowników objętych zwolnieniami grupowymi przewidziano nie tylko odprawy, ale i dodatkowe rekompensaty i bonusy. Qemetica wyjaśnia, że w efekcie mogli oni otrzymać nawet 14-krotność miesięcznego wynagrodzenia, a w przypadku osób w wieku przedemerytalnym, które zdecydowały się na program dobrowolnych odejść - nawet 21 krotność. Pracownicy zachowali też prawo do pakietu medycznego finansowanego przez firmę na 6 lub 12 miesięcy. Qemeica utworzyła także kompleksowy program wsparcia zawodowego.
Co dalej z pracownikami zamkniętego zakładu?
- Za priorytet postawiliśmy sobie odpowiedzialne przeprowadzenie całego procesu i otoczenie naszych pracowników realnym wsparciem w tym trudnych dla nich czasie. W ramach tzw. programu outplacementu zaproponowaliśmy nie tylko znaczące świadczenia finansowe, ale i szereg aktywności, aby ułatwić im odnalezienie się w tej sytuacji i podjęcie nowego zatrudnienia. Z oferowanych aktywności do tej pory skorzystało prawie 60 proc. osób objętych programem, z czego 63 proc. już znalazło nową pracę - mówi prezes zarządu Qemetica Soda Polska Tomasz Molenda.
Qemetica wciąż jest obecna w rejonie Inowrocławia. W Janikowie wciąż działa zakład solny, a firma deklaruje także utrzymanie dostaw ciepła i odprowadzanie ścieków w mieście do 2028 roku. Wciąż ma też zakład sodowy w Inowrocławiu, gdzie pracuje nad budową instalacji do odzysku energii z odpadów. Firma ma też plany na wygaszony zakład w Janikowie. - Intensywnie pracujemy nad scenariuszami rozwoju, które pozwolą wykorzystać należącą do QEMETIKI infrastrukturę i znów tchnąć życie w ten teren. Mówimy o konkretnych inwestycjach, które stworzą nowe miejsca pracy, przyniosą wartość dodaną dla firmy i realne korzyści dla lokalnej społeczności - zapowiada Kamil Majczak.
Źródło: Radio ZET / Qemetica
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET