Gigantyczny pożar w fabryce opon. Ogień wciąż nie został opanowany
Strażacy cały czas walczą z pożarem w zakładzie utylizacji opon w Rożentalu na Pomorzu. Akcja gaśnicza jest utrudniona i trudno przewidzieć, kiedy uda się opanować ogień.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak strażacy próbują zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru w Rożentalu.
- Dlaczego akcja gaśnicza w zakładzie utylizacji opon jest trudna.
- Co robi zespół dronowy podczas pożaru w Rożentalu.
Rożental. Strażacy walczą z pożarem
Ponad 100 strażaków wciąż walczy z pożarem, który wybuchł w piątek po południu w zakładzie zajmującym się utylizacją opon w Rożentalu na Pomorzu. Służby apelują do mieszkańców okolicy, aby nie otwierali okien i nie przychodzili w pobliże płonącego zakładu. - Pożar wciąż nie został opanowany. Akcja gaśnicza trwa, koncentrujemy się na tym, aby nie dopuścić do jego rozprzestrzeniania - powiedział w sobotę rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku młodszy aspirant Dawid Westrych.
Jak dodał, w działania zaangażowanych jest ponad 100 strażaków. Akcja została podzielona na trzy odcinki bojowe. Na miejscu jest też zespół dronowy, który monitoruje rozwój pożaru przy użyciu termowizji. Westrych przyznał, że akcja gaśnicza jest trudna ze względu na charakter składowanego materiału – w płomieniach znajdują się tysiące opon.
- Jednym z kluczowych elementów prowadzonych działań jest stopniowe rozgarnianie oraz wywożenie palącej się pryzmy przy użyciu ciężkiego sprzętu. Pracują dwie fadromy oraz jedna ładowarka, co umożliwia sukcesywne usuwanie materiału objętego pożarem - przekazał mł. asp. Dawid Westrych.
Wyjaśnił, że ma to na celu zwiększenie skuteczności dogaszania oraz dokładniejszą lokalizację źródeł ognia.Na miejscu jest również Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Gdyni oraz przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, którzy na bieżąco monitorują jakość powietrza.
- Nie ma bezpośredniego zagrożenia dla pobliskich mieszkańców, jednak zalecamy zostać w domu i nie otwierać okien - powiedział Westrych. Dodał, że czas zakończenia akcji pozostaje trudny do oszacowania.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET