Głośne zabójstwo sprzed 30 lat. Prokuratura podjęła ważną decyzję. To już koniec?

3 min. czytania
02.07.2026 06:22
Obserwuj nas na Google

Śledczy z Wrocławia zwrócili do Sądu Okręgowego w Warszawie akta sprawy Beaty Pasik, skazanej za zabójstwo w butiku Ultimo. Prokuratorzy nie znaleźli przesłanek do tego, aby wznowić postępowanie. Czy to ostatecznie zamyka sprawę? 

Beata Pasik
fot. Adam Burakowski/Dzien Dobry TVN/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co postanowiła prokuratura w sprawie Pasik.
  • Czy śledczy planują kolejne działania.
  • Co stało się w 1997 roku w butiku Ultimo.

Sprostowanie. W pierwotnej wersji artykułu informowaliśmy, że akta sprawy zostały zwrócone w lutym 2026 roku. Była to błędna informacja przekazana przez Sąd Okręgowy w Warszawie, mimo że dwukrotnie pytaliśmy o termin zwrotu dokumentów. W rzeczywistości akta wróciły w lutym 2025 roku.
- Wskutek omyłki udzieliłam Panu błędnej informacji, że akta sprawy VIII K 130/04 (zabójstwo w butiku Ultimo) zostały zwrócone nam 20 lutego 2026 r. Faktyczny zwrot akt nastąpił 20 lutego 2025 r. Bardzo przepraszam za udzielenie błędnej informacji - przekazała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Anna Ptaszek.

Redakcja poleca

W sierpniu 2024 roku prokurator Dariusz Sobieski z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego PK we Wrocławiu zwrócił się do warszawskiego sądu z prośbą o wypożyczenie całości akt sprawy zabójstwa w butiku Ultimo, do którego doszło w 1997 roku. To ten sam prokurator, który doprowadził — wraz z prokuratorem Robertem Tomankiewiczem i policjantem Remigiuszem Korejwo — do uniewinnienia Tomasza Komendy. Niedawno został naczelnikiem DWZ PK we Wrocławiu. 

Prokuratura weryfikowała śledztwo w sprawie zabójstwa w Ultimo 

Sobieski podjął decyzję o wypożyczeniu akt, aby przeanalizować, jak przeprowadzono śledztwo w sprawie Ultimo. Od kilku lat walczy o to skazana za zbrodnię Beata Pasik. Kobieta w 2021 roku została warunkowo zwolniona z odbywania kary. W więzieniu spędziła 18 lat. Na wolności, wraz z dziennikarzem TVN Grzegorzem Głuszakiem wydała książkę, w której stara się udowodnić swoją niewinność.  

Sprzeciw wobec tej publikacji wygłosiła Anna J., żona ofiary zabójstwa w Ultimo. Kobieta była naocznym świadkiem morderstwa. To jej zeznania obciążyły Beatę Pasik. Anna J. w wypowiedziach medialnych podnosiła, że „nie zgadza się na promowanie morderców” i utrzymuje, że to Beata Pasik zabiła jej męża.  

W odpowiedzi Pasik przesłała do mediów oświadczenie w związku z „atakami na jej osobę”:  „Nie szukam zemsty. Szukam prawdy. Szukam sprawiedliwości. I wierzę, że nadejdzie dzień, w którym odzyskam swoje imię i wolność, a moja historia stanie się dowodem na to, że warto walczyć nawet gdy wszystko wydaje się stracone” – pisała Pasik. 

Odmowa wznowienia postępowania w sprawie Ultimo 

W grudniu zeszłego roku, portal RadioZET.pl, jako pierwszy poinformował, że śledczy z Wrocławia weryfikują zakończone przed laty śledztwo. Ostatecznie analiza sprawy Pasik trafiła na biurko prokurator Beaty Marczak, zastępczyni Prokuratora Generalnego do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Po dwóch miesiąca oczekiwania zapadła decyzja: odmowa wznowienia postępowania.  

- Na obecnym etapie nie przekazujemy żadnych informacji o ewentualnej aktywności procesowej prokuratury w tej sprawie - odpisał nam rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.  

Czy to koniec spekulacji dotyczących wznowienia śledztwa w sprawie zabójstwa w Ultimo? Prawdopodobnie tak, bo śledczy nie zlecą kolejnych czynności bez dostępu do akt. Chodzi np.o sporządzenie opinii biegłego. Ta decyzja może ostatecznie zamknąć drogę Beacie Pasik do oczyszczenia po latach. 

Oglądaj

Zbrodnia w Ultimo 

16 grudnia 1997 roku w butiku na warszawskim Nowym Świecie od dwóch strzałów ginie mężczyzna. Do szpitala w ciężkim stanie trafia kierowniczka i zarazem żona zmarłego. Kilka dni później śledczy przekazują mediom szokującą informację, że sprawcą zbrodni w sklepie odzieżowym jest 24-letnia kobieta - była pracownica innego butiku sieci Ultimo. Jak się później okazuje, tą osobą jest Beata Pasik. Zabójstwa miała dokonać z zemsty. Oskarżona jednak dwukrotnie zostaje uniewinniona w pierwszej instancji.   

Za każdym razem sąd apelacyjny zwraca sprawę do ponownego rozpoznania. W końcu trzeci skład sędziowski bazując na tych samych dowodach, co poprzedni sędziowie, skazuje Beatę Pasik na 25 lat więzienia za zabójstwo Daniela J. i usiłowanie pozbawienia życia Anny J. W 2020 roku w programie Superwizjer TVN24 pojawia się reportaż o zbrodni w butiku Ultimo. Dziennikarz Grzegorz Głuszak stawia tezę, że Beata Pasik została niesłusznie skazana na karę więzienia.  

7 września 2021 roku siedem lat przed końcem kary Beata Pasik zostaje przedterminowo zwolniona z więzienia. Na wolności chce udowodnić, że nie jest morderczynią. Krokiem do tego ma być książka „Nie przyznam się. Nie ja zabiłam”, której autorem jest Grzegorz Głuszak. 

 Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET