Głośne zabójstwo sprzed 30 lat. Prokuratura podjęła ważną decyzję. To już koniec?
Śledczy z Wrocławia zwrócili do Sądu Okręgowego w Warszawie akta sprawy Beaty Pasik, skazanej za zabójstwo w butiku Ultimo. Prokuratorzy nie znaleźli przesłanek do tego, aby wznowić postępowanie. Czy to ostatecznie zamyka sprawę?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co postanowiła prokuratura w sprawie Pasik.
- Czy śledczy planują kolejne działania.
- Co stało się w 1997 roku w butiku Ultimo.
Sprostowanie. W pierwotnej wersji artykułu informowaliśmy, że akta sprawy zostały zwrócone w lutym 2026 roku. Była to błędna informacja przekazana przez Sąd Okręgowy w Warszawie, mimo że dwukrotnie pytaliśmy o termin zwrotu dokumentów. W rzeczywistości akta wróciły w lutym 2025 roku.
- Wskutek omyłki udzieliłam Panu błędnej informacji, że akta sprawy VIII K 130/04 (zabójstwo w butiku Ultimo) zostały zwrócone nam 20 lutego 2026 r. Faktyczny zwrot akt nastąpił 20 lutego 2025 r. Bardzo przepraszam za udzielenie błędnej informacji - przekazała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Anna Ptaszek.
W sierpniu 2024 roku prokurator Dariusz Sobieski z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego PK we Wrocławiu zwrócił się do warszawskiego sądu z prośbą o wypożyczenie całości akt sprawy zabójstwa w butiku Ultimo, do którego doszło w 1997 roku. To ten sam prokurator, który doprowadził — wraz z prokuratorem Robertem Tomankiewiczem i policjantem Remigiuszem Korejwo — do uniewinnienia Tomasza Komendy. Niedawno został naczelnikiem DWZ PK we Wrocławiu.
Prokuratura weryfikowała śledztwo w sprawie zabójstwa w Ultimo
Sobieski podjął decyzję o wypożyczeniu akt, aby przeanalizować, jak przeprowadzono śledztwo w sprawie Ultimo. Od kilku lat walczy o to skazana za zbrodnię Beata Pasik. Kobieta w 2021 roku została warunkowo zwolniona z odbywania kary. W więzieniu spędziła 18 lat. Na wolności, wraz z dziennikarzem TVN Grzegorzem Głuszakiem wydała książkę, w której stara się udowodnić swoją niewinność.
Sprzeciw wobec tej publikacji wygłosiła Anna J., żona ofiary zabójstwa w Ultimo. Kobieta była naocznym świadkiem morderstwa. To jej zeznania obciążyły Beatę Pasik. Anna J. w wypowiedziach medialnych podnosiła, że „nie zgadza się na promowanie morderców” i utrzymuje, że to Beata Pasik zabiła jej męża.
W odpowiedzi Pasik przesłała do mediów oświadczenie w związku z „atakami na jej osobę”: „Nie szukam zemsty. Szukam prawdy. Szukam sprawiedliwości. I wierzę, że nadejdzie dzień, w którym odzyskam swoje imię i wolność, a moja historia stanie się dowodem na to, że warto walczyć nawet gdy wszystko wydaje się stracone” – pisała Pasik.
Odmowa wznowienia postępowania w sprawie Ultimo
W grudniu zeszłego roku, portal RadioZET.pl, jako pierwszy poinformował, że śledczy z Wrocławia weryfikują zakończone przed laty śledztwo. Ostatecznie analiza sprawy Pasik trafiła na biurko prokurator Beaty Marczak, zastępczyni Prokuratora Generalnego do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Po dwóch miesiąca oczekiwania zapadła decyzja: odmowa wznowienia postępowania.
- Na obecnym etapie nie przekazujemy żadnych informacji o ewentualnej aktywności procesowej prokuratury w tej sprawie - odpisał nam rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.
Czy to koniec spekulacji dotyczących wznowienia śledztwa w sprawie zabójstwa w Ultimo? Prawdopodobnie tak, bo śledczy nie zlecą kolejnych czynności bez dostępu do akt. Chodzi np.o sporządzenie opinii biegłego. Ta decyzja może ostatecznie zamknąć drogę Beacie Pasik do oczyszczenia po latach.
Zbrodnia w Ultimo
16 grudnia 1997 roku w butiku na warszawskim Nowym Świecie od dwóch strzałów ginie mężczyzna. Do szpitala w ciężkim stanie trafia kierowniczka i zarazem żona zmarłego. Kilka dni później śledczy przekazują mediom szokującą informację, że sprawcą zbrodni w sklepie odzieżowym jest 24-letnia kobieta - była pracownica innego butiku sieci Ultimo. Jak się później okazuje, tą osobą jest Beata Pasik. Zabójstwa miała dokonać z zemsty. Oskarżona jednak dwukrotnie zostaje uniewinniona w pierwszej instancji.
Za każdym razem sąd apelacyjny zwraca sprawę do ponownego rozpoznania. W końcu trzeci skład sędziowski bazując na tych samych dowodach, co poprzedni sędziowie, skazuje Beatę Pasik na 25 lat więzienia za zabójstwo Daniela J. i usiłowanie pozbawienia życia Anny J. W 2020 roku w programie Superwizjer TVN24 pojawia się reportaż o zbrodni w butiku Ultimo. Dziennikarz Grzegorz Głuszak stawia tezę, że Beata Pasik została niesłusznie skazana na karę więzienia.
7 września 2021 roku siedem lat przed końcem kary Beata Pasik zostaje przedterminowo zwolniona z więzienia. Na wolności chce udowodnić, że nie jest morderczynią. Krokiem do tego ma być książka „Nie przyznam się. Nie ja zabiłam”, której autorem jest Grzegorz Głuszak.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET