Gorąca debata przed głosowaniem ws. Leszczyny. "Jedyne, co ją łączy ze zdrowiem, to dżuma"
Sejm odrzucił wniosek posłów PiS o wotum nieufności dla Izabeli Leszczyny, ministry zdrowia. "Za" opowiedziało się 208 parlamentarzystów, "przeciw" było 238 posłów i posłanek. Wcześniej w Sejmie rozgorzała gorąca dyskusja. Katarzyna Sójka z PiS mówiła, że "jedyne, co łączy panią minister Leszczynę z sektorem ochrony zdrowia, to dżuma"
"Nie" dla wotum nieufności wobec Izabeli Leszczyny
Parlamentarzyści odrzucili w czwartek wniosek o wotum nieufności wobec ministry zdrowia Izabeli Leszczyny. Odwołania chcieli posłowie Prawa i Sprawiedliwości, według których ponosi ona pełną odpowiedzialność za pogarszającą się sytuację polskiego systemu opieki zdrowotnej. W środę komisja sejmowa zarekomendowała odrzucenie wniosku. Sama szefowa resortu, obecna na posiedzeniu komisji, wniosek PiS nazwała "listą fałszywych zarzutów i kłamstw".
"Jedyne, co łączy panią z sektorem ochrony zdrowia to dżuma"
Za wotum nieufności wobec Leszczyny głosować mają też posłowie partii Razem. Taką informację przekazał wiceprzewodniczący koła Razem Maciej Konieczny. - Jesteśmy w sytuacji, w której polska ochrona zdrowia stoi nad przepaścią - powiedział. Ocenił przy tym, że "obciążą to resort zdrowia".
Podczas dyskusji na temat wotum nieufności głos zabrała Katarzyna Sójka z PiS. W jej ocenie szereg niezrozumiałych, nieracjonalnych i sprzecznych z interesem pacjenta działań minister Leszczyny doprowadził do dramatycznej sytuacji w placówkach medycznych. Posłanka PiS podkreśliła, że szpitale i poradnie od kilku miesięcy ograniczają przyjęcia, a pacjentom odwołuje się planowe zabiegi.
- Kolejki do specjalistów rosną w zatrważającym tempie. Kolejnym pacjentom odmawia się włączenia do programów lekowych. Jest zaledwie jedna, jedyna rzecz, która łączy panią minister Leszczynę z sektorem ochrony zdrowia. I jest to dżuma - mówiła Sójka. Zwróciła się też do premiera Donalda Tuska: - Niech pan weźmie odpowiedzialność za winy Leszczyny.
Ekipa rządząca broni Izabeli Leszczyny
W obronie ministry Leszczyny stanęli za to politycy obozu rządzącego. - Któż krytykuje ministra zdrowia po niecałym roku sprawowania urzędu? Ludzie, po których my musimy sprzątać - powiedział szef klubu KO Zbigniew Konwiński. Przypomniał, że za rządów Zjednoczonej Prawicy zaczęła się likwidacja in vitro. - Zabraliście ludziom prawo do szczęścia. Na telefon zaufania dla dzieci i młodzieży zrzutki musieliśmy organizować, bo nie było na to środków. To pokazuje waszą empatię - powiedział.
Anna-Maria Żukowska z Lewicy stwierdziła z kolei, że ministra zdrowia "pomimo ograniczonego budżetu była w stanie zrealizować wiele celów w służbie zdrowia". Żukowska podkreśliła, że Leszczynie udało się znaleźć pieniądze na m.in. powszechne in vitro czy inwestycje w obszarze zdrowia psychicznego - w tym dzieci i młodzieży oraz w obszarze planu chorób rzadkich.
Ponadto - jak podkreśliła Żukowska - Leszczyna wprowadziła zmiany, których rząd PiS nie chciał wcześniej wprowadzić. To m.in.: znieczulenie zewnątrzoponowe, badania prenatalne bez ograniczeń wiekowych, wytyczne w sprawie przerywania ciąży, edukacja zdrowotna, szczepienia przeciwko HPV, krajowa sieć onkologiczna, wsparcie ratownictwa leczniczego i zniesienie limitów w opiece paliatywnej i hospicyjnej.
"Murem za Leszczyną". Trzecia Droga przeciwko wotum nieufności
Stoimy za panią murem - zadeklarował z kolei Radosław Lubczyk (PSL-TD) podczas debaty nad wnioskiem PiS o wotum nieufności dla ministry zdrowia Izabeli Leszczyny. Wioleta Tomczak (Polska 2050 - TD) nazwała wiosek o wotum nieufności "nieuczciwością i niesprawiedliwością".
- Chciałbym podziękować, że jest pani niezwykle odważną kobietą, która po 8 latach zarządzania, a właściwie "dilowania" w Ministerstwie Zdrowia, zdecydowała się zmierzyć z tak trudnym i złożonym wyzwaniem - mówił Lubczyk.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET