`

Górnicy znów będą protestować pod ziemią? "Złamano postanowienia, czujemy się oszukani"

2 min. czytania
29.01.2026 15:38
Obserwuj nas na Google

Kryzys w PG Silesia powraca. Związki zawodowe alarmują, że właściciel kopalni złamał niedawno podpisane porozumienie, wręczając wypowiedzenia kilkudziesięciu pracownikom. Wśród zwolnionych znaleźli się uczestnicy podziemnego protestu, co wywołało wściekłość załogi i groźbę wznowienia strajku. Ministerstwo Energii zapowiada pilną interwencję i rozmowy na najwyższym szczeblu.

Kopalnia
fot. Tomasz Ziobro/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie porozumienie zostało złamane w PG Silesia.
  • Dlaczego związki zawodowe twierdzą, że czują się oszukane.
  • Co planuje Ministerstwo Energii w odpowiedzi na sytuację w PG Silesia.
  • Które działania podejmuje minister Miłosz Motyka w sprawie zwolnień.

Sytuacja w PG Silesia. Złamano postanowienia?

Porozumienie, które zakończyło podziemny strajk w prywatnej kopalni PG Silesia zostało złamane - alarmują związki zawodowe. Mimo ustaleń o wstrzymaniu zwolnień grupowych, część pracowników otrzymała wypowiedzenia - informuje "Solidarność".

Wiadomo, że wypowiedzenie miało dostać kilkadziesiąt osób, w tym co najmniej jeden górnik, który brał udział w podziemnym strajku. Szef "Solidarności" Grzegorz Babij mówi wprost, że to złamanie porozumienia, bo strajkujący mieli nie ponosić żadnej odpowiedzialności. 

- My jesteśmy w ogromnym szoku, bo czujemy się w tym momencie po prostu oszukani - powiedział. Dodał, że górnicy są wściekli i niewykluczają ponownego strajku pod ziemią. Co więcej, poinformowano Ministerstwo Energii, które planuje zorganizować rozmowy - te zaplanowane są na luty.

Ministerstwo reaguje

Zareagował już szef resortu Miłosz Motyka, który podczas negocjacji pełnił rolę mediatora. Zapewnił, że będzie wywierał presję na pracodawcę, by ten wycofał się z decyzji i dotrzymał porozumienia. - Tak jak deklarowaliśmy, tak zrobimy. Górnicy nie mogą być w ten sposób traktowani przez pracodawcę. Nie ma sytuacji, w których nie można odwrócić błędnych decyzji - mówił. 

Motyka zapewnia, że pozostaje w kontakcie z pracownikami i właścicielem kopalni. Syndyk zarządzający kopalnią oraz jej właściciel - firma Bumech - na ten moment sprawy nie komentują. Przypomnijmy, że porozumienie zakładało wstrzymanie zwolnień do czasu wydzierżawienia kopalni i objęcia górników osłonami socjalnymi przez państwo. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET