Zdążył powiedzieć policji, że zapada się w bagnie. Później telefon zamilkł
Mężczyzna zadzwonił w nocy na numer alarmowy i powiedział, że zapada się w bagnie. Później kontakt się urwał - poinformowała Komenda Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Policjanci natychmiast ruszyli do akcji.
Niepokojące zgłoszenie wpłynęło do gorzowskich policjantów w nocy z poniedziałku na wtorek (4 na 5 września). Po północy zadzwonił mężczyzna, który powiedział, że wpadł do bagna i coraz bardziej się zapada. Niestety, kontakt z nim się urwał.
“Na te dramatyczne zgłoszenie odpowiedziały wszystkie policyjne patrole. Do wsparcia wezwano także strażaków” - przekazał kom. Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolski.
Gorzów Wlkp. Uratowano mężczyznę, który zapadał się w bagnie
Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna dzwonił z okolic ulicy Śląskiej. Przeczesali okoliczne pola i sprawdzili też na mapach, czy w pobliżu są jakiekolwiek zbiorniki wodne.
“W pewnym momencie, w niemal kompletnej ciemności, udało się nawiązać kontakt głosowy z wzywającym pomocy mężczyzną. Policjanci wraz ze strażakami szli trudno dostępnym, mocno zarośniętym terenem. W końcu udało im się namierzyć mężczyznę. Był zziębnięty i przestraszony. Znajdował się kilkanaście metrów od brzegu i nie mógł samodzielnie wyjść - relacjonował Jaroszewicz.
Strażacy wyciągnęli 59-latka z pomocą liny. Po udzieleniu mu pierwszej pomocy został przekazany załodze pogotowia, które przewiozło mężczyznę do gorzowskiego szpitala.
Okoliczności, w jakich mężczyzna wpadł do bagna, nie są znane, nie wiadomo też, co robił w nocy na tym terenie. - Mężczyzna nie potrafił tego wyjaśnić - przekazał w rozmowie z TVN24 rzecznik gorzowskiej policji.
- Nie żyje policjantka. "Kasia, zawsze uśmiechnięta, pomocna, życzliwa"
- Rozpędzone auto wjechało w autobus. Nie żyje jedna osoba. "Siła uderzenia ogromna"
- Kobieta zamordowana we własnym domu. Napastnik strzelił jej prosto w twarz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET