Zaginiony Sylwester nie żyje. Wyszedł z domu 15 stycznia
Tragiczny finał poszukiwań 38-latka z Gorzyc (woj. podkarpackie). Sylwester wyszedł z domu 15 stycznia. Policja odnalazła zwłoki mężczyzny. Okoliczności jego śmierci wyjaśnia policja i prokuratura.
Zakończyły się poszukiwania 38-letniego Sylwestra z Gorzyc (powiat tarnobrzeski). W nocy z poniedziałku na wtorek znaleziono ciało mężczyzny. Leżało na jednym z pól uprawnych.
Gorzyce. Nie żyje zaginiony 38-latek
Sylwester zaginął 15 stycznia. Około godziny 13 założył zimową kurtkę i wyszedł z domu. Nie powiedział bliskim, dokąd zmierza. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że 38-latek nawiązał krótki kontakt z rodziną w miejscowości Motycze Poduchowne.
Informowano, że mężczyzna może przebywać właśnie w tej miejscowości lub w Gorzycach na terenach niezamieszkałych. Tam skierowały się służby. 38-latka szukała policja oraz straż pożarna. Niestety, finał poszukiwań okazał się tragiczny.
Jak przekazała w rozmowie z "Echem Dnia" oficer prasowa policji w Tarnobrzegu podinspektor Beata Jędrzejewska-Wrona, około godziny 1 w nocy z poniedziałku na wtorek członkowie grupy Ratowniczo-Poszukiwawczej Legion Gerarda z Korczyny odnaleźli ciało zaginionego na jednym z pól uprawnych w gminie Zaleszany. - Poszukiwania prowadzone były od niedzieli przez policjantów oraz inne służby ratownicze - poinformowała.
Bliscy potwierdzili tożsamość 38-latka. Wstępnie wykluczono, aby do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie. Okoliczności zgonu wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET