Groźna sytuacja na lotnisku Chopina. Zarządzono wstrzymanie odpraw
Na warszawskim lotnisku Chopina doszło do rozszczelnienia hermetycznie zamkniętego pojemnika, znajdującego się w bagażu jednego z pasażerów. Do zbadania sytuacji wezwano straż pożarną - podaje w rozmowie z portalem RadioZET.pl biuro prasowe Polskich Portów Lotniczych. Wcześniej media informowały o eksplozji, jednak jak podała straż pożarna, o żadnym wybuchu nie może być mowy.
Rozszczelnienie pojemnika na lotnisku Chopina
- W bagażu u jednego z pasażerów, który podróżował do Wiednia nastąpiło rozszczelnienie hermetycznie zamkniętego pojemnika. Przez to puściły zapięcia walizki i trzeba było sprawdzić, co to była za substancja. Na niecałą godzinę wstrzymane zostały odprawy pasażerskie - informuje w rozmowie z portalem RadioZET.pl biuro prasowe Polskich Portów Lotniczych.
- Przybyliśmy na miejsce, zabezpieczyliśmy bagaż, zagrożenia nie stwierdziliśmy, o żadnym wybuchu nie może być mowy - podaje z kolei w rozmowie z portalem RadioZET.pl warszawska straż pożarna. Polskie Porty Lotnicze uczulają pasażerów, by zwracali uwagę, co pakują do bagażu. Proszą, aby pytanie, czy coś niebezpiecznego jest przewożone w walizkach, potraktować poważnie i nie odpowiadać, "dla żartu, że bomba".
Do zdarzenia doszło w nocy. Nie było potrzeby zarządzania ewakuacji. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Według informacji służb substancją, która spowodowała rozszczelnienie pojemnika, był suchy lód.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET