Hakerzy zaatakowali szpital w Szczecinie. Jest pilny apel do pacjentów
Szczeciński szpital wojewódzki sparaliżowany przez hakerów. W wyniku ataku placówka została odcięta od cyfrowych baz danych i musiała przejść na tradycyjny, papierowy system pracy. Choć zabiegi odbywają się zgodnie z planem, dyrekcja apeluje do pacjentów o cierpliwość lub wybieranie innych szpitali ze względu na znacznie wydłużony czas obsługi.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są konsekwencje cyberataku na szpital w Szczecinie.
- Co robią informatycy, aby odzyskać dane.
- Które procedury w szpitalu zostały zmienione na czas pracy offline.
- Dlaczego pacjenci proszeni są o wyrozumiałość i cierpliwość.
Cyberatak na szpital w Szczecinie. Muszą pracować "na papierze"
Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Zespolony w Szczecinie mierzy się ze skutkami cyberataku. W wyniku działań przestępców placówka musiała przejść w tryb offline - wszystkie procedury notowane są na papierze. Informatycy starają się odszyfrować dane, które zostały zakodowane przez hakerów.
Przedstawiciele szpitala zapewniają, że zdrowie i życie pacjentów nie jest zagrożone. Podkreślają też, że cały czas przyjmowani są chorzy, a zaplanowane zabiegi są przeprowadzane. Z tą różnicą, że wszystkie dane trafiają nie do komputerowych baz danych, a na papierowe karty pacjenta.
Pacjenci nie są zagrożeni. Pilny apel
Rzecznik placówki Tomasz Owsik-Kozłowski zaznacza jednak, że wszystko "trwa oczywiście znacznie dłużej niż zwykle". - W związku z tym, po pierwsze prosimy naszych pacjentów o wyrozumiałość i cierpliwość. A jeżeli oczywiście mogą, to, w miarę możliwości, o kierowanie się do innych placówek - mówi.
Na ten moment nie wiadomo, ile mogą potrwać prace i próby przywrócenia systemu do stabilnego działania. Śledztwo w sprawie cyberataku na szpital w Szczecinie prowadzi już tamtejsza policja.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET