`

"Heroiczna walka" w Nysie. Niesamowite sceny, tak miasto przetrwało noc

2 min. czytania
17.09.2024 06:41
Obserwuj nas na Google

Nysa obroniła się przez noc. Na miejscu wraz z mieszkańcami był reporter Radia ZET Michał Dzienyński, który relacjonował zmagania ludzi i służb o uratowanie wałów. - To był prawdziwy łańcuch ludzkich serc - mówił Dzienyński, dodając, że Nysa Kłodzka zaczyna opadać, ale sytuacja cały czas jest bardzo poważna. - Powyżej miasta na wysokości jeziora Nyskiego może dojść do przerwania wałów - dodał reporter Radia ZET.

Mieszkańcy walczą o utrzymanie wałów w Nysie
fot. Miasto i Gmina Nysa

Nysa obroniła się przez noc. "Łańcuch ludzkich serc"

Tysiące żołnierzy, strażaków i mieszkańców Nysy walczyły, by umocnić workami z piaskiem i betonowymi elementami wał przy Moście Kościuszki. Kilka godzin wcześniej, z powodu uszkodzenia wału przy ulicy Wyspiańskiego i związanego z tym ryzyka całkowitego zalania miasta, burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz ogłosił ewakuację.

- Przez całą noc trwała heroiczna walka o uratowanie wałów. Tysiące mieszkańców Nysy ładowało worki z piaskiem na samochody, część mieszkańców zawoziła je w miejsca, gdzie wały przeciekały. Na tę chwilę wygląda, że wały zostały uratowane, ale sytuacja jest bardzo poważna - przekazał obecny w Nysie reporter Radia ZET Michał Dzienyński.

- Rzeka Nysa Kłodzka zaczęła opadać. Burmistrz miasta podziękował mieszkańcom, bo to był prawdziwy łańcuch ludzkich serc. Wszystko wskazuje na to, że wspólnie uratowaliśmy Nysę. Wspólnie, czyli przede wszystkim dzięki mieszkańcom, którzy zjednoczyli się i zaczęli pomagać w umacnianiu wałów - dodawał reporter Radia ZET.

Przypomnijmy, że po godzinie 20 władze Nysy zaapelowały do mieszkańców o udział w akcji umacniania workami z piaskiem wału przy Moście Kościuszki. Do żołnierzy i strażaków przyłączył się tłum ochotników. "Wszelkimi siłami ratujemy wał rzeki" - napisano na profilu miasta na Facebooku, niedługo potem dołączono nagranie z "pospolitego ruszenia". "W jedności siła! Razem możemy więcej. Dziękujemy" - dodano. To jednak nie koniec batalii o uratowanie Nysy.

- Walka o Nysę trwa. Powyżej miasta na wysokości jeziora Nyskiego może dojść do przerwania wałów. W centrum wały zabezpieczone - relacjonował reporter Radia Zet Michał Dzienyński. Sytuacja w tym mieście cały czas jest poważna, pozostaje jednak mieć nadzieję, że uda się je uratować i uniknie losów Kłodzka czy Głuchołaz.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET