Horror w Ustce. Funkcjonariusz SOP zamordował córkę. 5 osób rannych
Do tragicznych wydarzeń doszło w poniedziałek 26 stycznia późnym wieczorem w jednym z mieszkań przy ul. Bałtyckiej w Ustce. Jak potwierdziła pomorska policja, mężczyzna zaatakował nożem członków swojej rodziny. Nie udało się uratować życia 4-letniej dziewczynki. Z ustaleń Radia ZET wynika, że funkcjonariusz SOP był w Ustce na feriach z rodziną. Nie było dotąd zastrzeżeń wobec jego służby.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności ataku w Ustce przy ul. Bałtyckiej.
- Co wiadomo o sprawcy ataku i jakie są jego powiązania.
- Które osoby zostały ranne i jaki jest ich stan zdrowia.
Atak w Ustce przy ul. Bałtyckiej. Rannych pięć osób
Zgłoszenie do służb wpłynęło około godziny 21:30. Według najnowszych informacji sąsiedzi usłyszeli głośne krzyki i płacz dzieci, jednak nie byli w stanie dostać się do mieszkania. Łącznie rannych zostało pięć osób. Dwie kobiety znajdują się w ciężkim stanie.
Nie żyje 4-letnia dziewczynka. Reanimacja trwała kilkadziesiąt minut
- 4-letniej dziewczynki, mimo długiej reanimacji, nie udało się uratować. Ranne osoby zostały przewiezione do szpitala. Napastnik został zatrzymany i w asyście policjantów zabrany do szpitala. Jak ustalili policjanci, jest funkcjonariuszem SOP - powiedział w rozmowie z Radiem ZET Jakub Bagiński z policji w Słupsku. Pomorska policja wydała oficjalny komunikat w sprawie zdarzenia.
"W poniedziałek około godziny 21:30 policjanci otrzymali zgłoszenie o awanturze w jednym z mieszkań w Ustce. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, obezwładnili agresywnego 44-latka, który ranił nożem pięcioro członków swojej rodziny oraz siebie. 4-letniej dziewczynki, pomimo długiej reanimacji, nie udało się uratować. Ranne osoby zostały przewiezione do szpitali. Napastnik został zatrzymany i w asyście policjantów również został zabrany do szpitala. Jak ustalili policjanci, jest funkcjonariuszem Służby Ochrony Państwa. Trwają czynności procesowe pod nadzorem prokuratora" - przekazała policja.
Trwają czynności pod nadzorem prokuratora
Jak informują służby, napastnik został zatrzymany, a dalsze czynności w sprawie prowadzone są pod nadzorem prokuratora. Policja nie przekazała na razie dodatkowych informacji dotyczących motywów działania sprawcy.
Z ustaleń Radia ZET wynika, że funkcjonariusz SOP był w Ustce na feriach z rodziną. Nie było dotąd zastrzeżeń wobec jego służby. Jeszcze dziś ma zostać wydalony ze służby.
Źródło: Radio ZET/Pomorska policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET