Ile może kosztować baza wojsk USA w Polsce? Generał zdradził szczegóły
Trzy miliardy złotych to koszt bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Kolejne kilkanaście miliardów potrzebne jest na infrastrukturę: mieszkania, szkoły, szpital dla pięciu amerykańskich żołnierzy i ich rodzin - mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” gen. Dariusz Łukowski, były szef BBN i dyrektor z MON. Zdradził też, jakie lokalizacje brane są pod uwagę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co na temat bazy wojsk amerykańskich w Polsce mówili Donald Trump i Marek Magierowski.
- Jakie szczegóły na temat tego przedsięwzięcia zdradził gen. Dariusz Łukowski.
- Ile może kosztować całościowo budowa takiej bazy.
Baza wojsk amerykańskich w Polsce. Co mówił gen. Łukowski?
Stała baza wojsk amerykańskich w Polsce to temat, który budzi ogromne emocje. We wrześniu prezydent USA Donald Trump mówił, że „czynione są znaczne postępy” w tym kierunku. Zarówno przedstawiciele rządu, jak i Kancelarii Prezydenta przekonują od dawna, że do finalizacji umowy na powstanie bazy jest bardzo blisko. Z kolei były ambasador w Waszyngtonie Marek Magierowski w rozmowie z Radiem ZET ostrzegał, iż może się okazać, że będziemy trochę dłużej na nią czekać”. - Przestrzegałbym przed oczekiwaniem zbyt optymistycznym, że ta baza powstanie w ciągu roku, dwóch czy nawet pięciu lat - mówił.
Nie wiadomo więc na razie, kiedy dokładnie ten obiekt powstanie, znamy jednak więcej szczegółów na ten temat. Zdradził je w rozmowie z „Rzeczpospolitą” gen. Dariusz Łukowski, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a obecnie dyrektor Departamentu Strategii i Planowania Obronnego w Ministerstwie Obrony Narodowej. - Ostateczną decyzję podejmie Donald Trump. Dopiero wtedy będziemy mieli pewność. Od momentu, gdy będziemy mieli decyzję o lokalizacji, rodzaju wojsk i liczbie żołnierzy zacznie się z naszej strony praca - powiedział. Dodał, że proces inwestycyjny trwać będzie minimum trzy lata.
Pytany jakich rodzajów wojsk amerykańskich oczekuje Polska, odparł, że „takich, które wypełniają pewną lukę w naszych zdolnościach". „Np., aby Amerykanie przenieśli do Polski jednostkę, która posiada zdolności do rażenia precyzyjnego na głębokich odległościach, bo mamy deficyt takich środków. To pozwoliłoby zbudować zdolność do odstraszania już teraz oraz pomóc w budowie własnego potencjału przy wsparciu ze strony Amerykanów - precyzował Łukowski.
Jego zdaniem każda z potencjalnych lokalizacji bazy ma swoje atuty. Jeśli do Polski przybędzie to brygada pancerna, faworytem jest Wrocław i okolice. Plusem Szczecina jest rozwinięty kompleks portowy. Atrakcyjność Bydgoszczy wynika z tego, że ulokowano tam wiele elementów struktur związanych z łańcuchem dowodzenia NATO. W Poznaniu rozmieszczono wysunięte stanowisko dowodzenia V Korpusu USA.
Jego zdaniem każda z potencjalnych lokalizacji bazy ma swoje atuty. Jeśli do Polski przybędzie to brygada pancerna, faworytem jest Wrocław i okolice. Plusem Szczecina jest rozwinięty kompleks portowy. Atrakcyjność Bydgoszczy wynika z tego, że ulokowano tam wiele elementów struktur związanych z łańcuchem dowodzenia NATO. W Poznaniu rozmieszczono wysunięte stanowisko dowodzenia V Korpusu USA.
Ile ma kosztować baza wojsk USA? Znamy szczegóły
Generał zwrócił uwagę, że żołnierze amerykańscy do stałej bazy przybędą z rodzinami. - Jeśli żołnierzy byłoby 5 tys., to liczba ta urasta do minimum 15 tys. wraz z rodzinami. Powstaniu bazy musi towarzyszyć budowa mieszkań, szkół, przedszkoli, szpitala. To nie są tylko magazyny na uzbrojenie, infrastruktura paliwowa, czy obiekty poligonowe, na których można prowadzić ćwiczenia - wyjaśniał.
W jego ocenie są to argumenty za tezą, iż nie jest to inwestycja tylko resortu obrony, ale zadanie ogólnopaństwowe, w które są też zaangażowane np. resorty edukacji czy zdrowia. O jakich więc kosztach w tym kontekście mówimy? - Trzy miliardy złotych to koszt bazy wojskowej. Kolejne kilkanaście miliardów potrzebne jest na infrastrukturę: mieszkania, szkoły, szpital dla pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy i ich rodzin - tłumaczył.
Źródło: Radio ZET/PAP/rp.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET