Populacja na świecie przebiła 8 miliardów. "Kamień milowy w rozwoju ludzkości"
Populacja Ziemi osiągnęła we wtorek pułap 8 miliardów ludzi. To najwyższy wskaźnik w dziejach świata i - jak podkreśliło wcześniej ONZ - "stanowi to kamień milowy w rozwoju ludzkości". Jak jednak dodają eksperci, licznik ludności świata rośnie najwolniej od ponad 70 lat.
Obecna populacja Ziemi wynosi już 8 miliardów ludzi. Ta granica została przekroczona we wtorek 15 listopada 2022 roku. To oczywiście najwyższy wskaźnik liczby ludności w dziejach świata. Wcześniej ONZ podkreślało, że "stanowi to kamień milowy w rozwoju ludzkości".
Populacja Ziemi 2022. Padła granica 8 mld ludzi
Niebawem duża zmiana nastąpi również w klasyfikacji najludniejszych państw globu. Indie w 2023 roku mają prześcignąć Chiny - wynika z raportu World Population Prospects 2022. ONZ w swoim raporcie zaznacza też, że liczba ludności rośnie najwolniej od 1950 roku. Przyrost naturalny na Ziemi spadł poniżej 1 proc. w 2020 roku.
Według najnowszych prognoz organizacji w 2030 roku na świecie będzie żyło 8,5 mld ludzi. Według statystyk ogólne tempo wzrostu globalnej populacji spada. Ludzkość musiała czekać 12 lat, aby wzrosnąć z 7 do 8 mld. Zgodnie z prognozami, 9 mld osiągnie za 15 lat, czyli w 2037 roku.
Ile osób na świecie w 2022? ONZ podaje licznik ludności
Półtorej dekady później, w 2050 roku, będzie to już 9,7 mld. Szczyt zostanie osiągnięty w latach 80. XXI wieku, gdy światowa populacja osiągnie około 10,4 mld i utrzyma się na tym poziomie do 2100 roku. Warto podkreślić, że to tylko prognozy, a procesy demograficzne na przestrzeni lat mogą podlegać dużym zmianom.
„Ten bezprecedensowy wzrost wynika ze stopniowego wydłużania się długości życia ludzkiego dzięki poprawie zdrowia publicznego, żywienia, higieny osobistej i medycyny. Jest on również wynikiem wysokiego i utrzymującego się poziomu płodności w niektórych krajach” - podkreśliły źródła ONZ.
Sekretarz Generalny Narodów Zjednoczonych Antonio Guterres ostrzegł jednak, że miliardy osób zmagają się z problemami. Setki milionów cierpią z powodu głodu, a rekordowa liczba osób ucieka z domów w poszukiwaniu pomocy w obliczu zadłużenia, trudności, wojen i katastrof klimatycznych.
Jeśli nie zasypiemy ziejącej przepaści między globalnymi posiadaczami i nie posiadaczami, to zastaniemy 8-miliardowy świat pełen napięć i nieufności, kryzysów i konfliktów
Źródła ONZ zwracają uwagę, że kraje o najwyższym poziomie płodności to zazwyczaj kraje o najniższym dochodzie na mieszkańca. Dlatego globalny wzrost populacji z czasem coraz bardziej widoczny jest w najbiedniejszych państwach świata, w większości w Afryce Subsaharyjskiej.
„Mimo że zwiększenie liczby ludności potęguje wpływ rozwoju gospodarczego na środowisko, rosnące dochody na mieszkańca są główną siłą napędową niezrównoważonych wzorców produkcji i konsumpcji. Do krajów o najwyższym zużyciu zasobów materialnych na osobę i emisji gazów cieplarnianych należą zazwyczaj te, w których dochód na mieszkańca jest wyższy, a nie te, w których liczba ludności szybko rośnie” - akcentuje ONZ.
RadioZET.pl/PAP/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET