Incydent na granicy z Ukrainą. Policja potwierdza. "Badamy sprawę"
- Policjanci byli na miejscu i sporządzili notatkę - przekazała Wirtualnej Polsce mł. asp. Małgorzata Pawłowska, rzeczniczka policji w Tomaszowie Lubelskim. Komentarz policji dotyczy sytuacji na przejściu granicznym Hrebenne - Rawa Ruska, gdzie nieznany sprawca wysypał gwoździe i śruby. Reporter Radia ZET Mateusz Kasiak ustalił, że nikomu nic się nie stało, żadna opona nie została przebita, a służby usunęły ostre przedmioty z jezdni.
Policja potwierdza doniesienia ukraińskich mediów, które informują o śrubach i gwoździach rozsypanych przy przejściu granicznym Hrebenne - Rawa Ruska. - Policjanci byli na miejscu i sporządzili notatkę - powiedziała mł. asp. Małgorzata Pawłowska, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Tomaszowie Lubelskim, cytowana przez Wirtualną Polskę.
Gwoździe i śruby na drodze. Ukraińskie media oskarżają polskich rolników
Reporter Radia ZET Mateusz Kasiak ustalił, że sytuacja miała miejsce kilkanaście kilometrów od przejścia granicznego. - Nie znamy wielu szczegółów tej sprawy. Nie wiemy na przykład, kto wysypał gwoździe i śruby na jezdnię. Wiemy, że do incydentu doszło kilkanaście kilometrów od przejścia w Hrebennem, między Lubyczą Królewską a Bełżcem. Anna Kamola z lubelskiej policji przekazała, że nikomu nic się nie stało. Sprawę bada policja - poinformował.
Ukraiński portal konkurent.ua podaje, że gwoździe i śruby rozsypali polscy rolnicy, aby utrudnić kierowcom z Ukrainy dalszą jazdę. Tych informacji nie potwierdza Anna Kamola z lubelskiej policji. Funkcjonariuszka zapewnia też, że żadna opona nie została przebita, a służby usunęły wszystkie ostre przedmioty.
Incydenty podczas protestów rolników
Powiązanie incydentu z polskimi rolnikami, którego dokonują ukraińskie media, wynika z trwającego od 9 lutego protestu rolników. Demonstrujący w całym kraju sprzeciwiają się ograniczaniu hodowli w Polsce, założeniom europejskiego Zielonego Ładu oraz importowi produktów rolnych z Ukrainy.
Podczas protestów dochodziło już do różnego rodzaju incydentów, o których głośno było w polskich i zagranicznych mediach. W niedzielę 11 lutego rolnicy zatrzymali ciężarówki jadące z Ukrainy i wysypali znajdujące się w nich zboże na ulicę. Sytuację w ostrych słowach - za które później przepraszał - skomentował mer Lwowa Andrij Sadowy. Polityk pisał o "prorosyjskich prowokatorach" i "hańbie".
We wtorek 20 lutego z kolei, media obiegły zdjęcia rolniczego pojazdu, na którym widniał baner wzywający Władimira Putina do "zrobienia porządku z Ukrainą, Brukselą i naszymi rządzącymi". Obok powiewała flaga ZSRR.
Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska
- Ważna deklaracja Sikorskiego. "Jesteśmy gotowi podwoić wydatki"
- Zamieszanie ws. choroby Zbigniewa Ziobry. Jest zapowiedź kroków prawnych
- Doradca Zełenskiego: Ukraina mogła rozgromić rosyjską armię, ten moment straciliśmy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET