`

Jacek Majchrowski usłyszał prokuratorskie zarzuty. Prezydent Krakowa wydał oświadczenie

2 min. czytania
01.03.2024 15:28
Obserwuj nas na Google

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski ocenił, że zarzuty postawione mu przez prokuraturę "w dużej mierze wynikają z polityki". Zapowiedział też, że złoży wyjaśnienia w sprawie po zapoznaniu się z materiałami dowodowymi.

fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Prokuratura Regionalna w Krakowie postawiła w czwartek 29 lutego Jackowi Majchrowskiemu zarzuty dotyczące niedopełnienia obowiązków przy przyznawaniu dotacji na remont kamienicy na rogu ul. Gołębiej 5 i Wiślnej 6 w Krakowie. Dotacje w wysokości 1 mln 190 tys. zł w latach 2013-2019 miał, według śledczych, otrzymać podmiot prywatny, który został potraktowany preferencyjnie.

Jacek Majchrowski podczas piątkowego briefingu prasowego odniósł się do sprawy i podkreślił, że to nie on, ale rada miasta przyznaje dotacje. Wyjaśnił, że miasto przyznało ok. 400 tego typu dotacji i żaden z podmiotów, które dotacji nie otrzymały, nie odwołał się od decyzji. Prezydent Majchrowski zaznaczył, że nie widzi tu niedopełnienia swoich obowiązków. - To było niedopełnienie obowiązków poprzez wykonywanie tych obowiązków - skomentował.

Redakcja poleca

Prezydent Krakowa o zarzutach. "O przyznaniu dotacji decyduje wartość obiektu"

Jacek Majchrowski podkreślił, że o przyznaniu dotacji nie decyduje to, kto jest właścicielem danego obiektu, ale jakie wartości ma obiekt. Budynek przy ul. Gołębiej i Wiślnej jest - jak zauważył prezydent - w strefie UNESCO, w strefie pomnika historii. - A więc budynek o najwyższych wartościach historycznych. Dlatego też te dotacje dostawał. Podobnie jak inne obiekty. Wiedzą państwo, że głównie sakralne – mówił prezydent Krakowa.

Powołując się na opinie prawników, zwrócił uwagę, że postępowanie toczy się od lat i ma "być jakimś zamknięciem postępowania związanego z zatrzymaniami kilka lat temu" wiceprezydent Elżbiety K. i innych osób związanych z magistratem.

Zdaniem Majchrowskiego postępowanie, toczące się jeszcze zanim ogłosił decyzję, że nie będzie się ubiegał o reelekcję, miało uderzyć w niego i osoby z nim związane. - Tak, w dużej mierze wynikające z polityki - odpowiedział dziennikarzom dopytującym, czy widzi kontekst polityczny sprawy.

Odnosząc się do informacji prokuratury o tym, że odmówił złożenia wyjaśnień, zapowiedział, że złoży takie, ale po zapoznaniu się z materiałami dowodowymi.

Niedopełnienie obowiązków miało polegać na naruszeniu różnych przepisów i aktów prawnych, od aktów rangi ustawowej po Statut Miasta Krakowa, przy przyznawaniu dotacji celowych na prace konserwatorskie i restauratorskie przy zabytkach.

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Krakowie Katarzyna Duda przekazała, że materiał dowodowy w sprawie "był gromadzony sukcesywnie od pewnego czasu".

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET/PAP - Beata Kołodziej

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET