Jak zaplanować wakacje i nie zbankrutować? Ten prosty trik może dać gigantyczne oszczędności
Zbliżający się długi, czerwcowy weekend dla wielu z nas jest oficjalnym startem sezonu urlopowego. Jednak stres związany z kosztami podróży może skutecznie popsuć nam wakacje. Z najnowszego raportu „Smarter Summer 2026” przygotowanego przez Skyscanner wynika, że co czwarty polski podróżny boi się, że przepłaci za swój urlop. Okazuje się jednak, że dzięki prostej zmianie nawyków i sprytnym funkcjom w telefonie możemy zatrzymać w kieszeni setki, a nawet tysiące złotych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak elastyczność terminów wpływa na ceny biletów lotniczych.
- Dlaczego warto korzystać z opcji podróży „wszędzie” w wyszukiwarce lotów.
- Co umożliwia śledzenie spadków cen biletów lotniczych.
- Co Polacy robią z zaoszczędzonymi pieniędzmi na podróżach.
Planowanie letniego wyjazdu bywa wyczerpujące ze względu na rosnące ceny podróży. Według raportu „Smarter Summer 2026” przygotowanego przez Skyscanner największym problemem dla 25 proc. Polaków jest znalezienie najniższej ceny biletów lotniczych.
Sztywne trzymanie się wyznaczonych dni urlopu to najprostsza droga do tego, by mocno nadwyrężyć swój budżet. Badania dowodzą, że osoby, które nie podchodzą elastycznie do podróży, marnują mnóstwo czasu na poszukiwanie tańszych połączeń, co rzadko przynosi oczekiwane efekty. Jednak to właśnie elastyczność może dać nam możliwość na znacznie tańsze wakacje.
Przesuń urlop o kilka dni, a zaoszczędzisz tysiące złotych
Niemal co piąty ankietowany (19 proc.) radzi sobie z drożyzną, szukając zupełnie nowych i tańszych kierunków. Dla innych kluczem do sukcesu jest po prostu elastyczna data wylotu. Zamiast sztywno wpisywać w wyszukiwarkę konkretny dzień, warto skorzystać z opcji „cały miesiąc” lub wybrać opcję podróży „wszędzie”, która wskaże nam listę miejsc, do których polecimy najtaniej. Jak to działa w praktyce?
Często wystarczy przesunąć termin wylotu lub powrotu o zaledwie parę dni, by zobaczyć drastyczny spadek cen lotów w obie strony. To pozwala zaoszczędzić ogromne sumy. Dane z maja 2026 roku pokazują, jak drobna korekta dat wpływa na ceny biletów z Warszawy dla jednej osoby w klasie ekonomicznej:
- Mediolan (Włochy) - zamiast 448 zł zapłacimy zaledwie 128 zł
- Alicante (Hiszpania) - zamiast 600 zł zapłacimy tylko 353 zł
- Valletta (Malta) - zamiast 438 zł zapłacimy 298 zł
- Madera (Portugalia) - zamiast 2207 zł zapłacimy 1307 zł (aż 900 zł różnicy)
- Nowy Jork (USA) - zamiast 2919 zł zapłacimy 2780 zł
Nie każdy ma jednak czas na ręczne przeszukiwanie kalendarzy i porównywanie wykresów. Co dziewiąty podróżny (11 proc.) przyznaje, że woli otrzymywać powiadomienie w momencie, gdy bilety w danych kierunku stają się tańsze. Wiele aplikacji oferuje taką możliwość, np. zakładka DROPS w aplikacji mobilnej Skyscanner. Algorytm filtruje połączenia i powiadamia użytkowników w momencie, gdy cena danego lotu spadła w ciągu ostatnich siedmiu dni o co najmniej 20 proc. To idealne rozwiązanie na zaplanowanie spontanicznego wyjazdu, gdy nie chcemy przepłacać.
Co Polacy robią z zaoszczędzonymi pieniędzmi?
Chociaż dzięki sprytnemu planowaniu można zaoszczędzić dużo pieniędzy na podróżach, Polacy wcale nie zamierzają odkładać tych pieniędzy na konto oszczędnościowe. Aż 37 proc. z nas woli przeznaczyć zaoszczędzoną gotówkę na dodatkowe przyjemności w miejscu podróży. Z kolei prawie 20 proc. badanych wykorzystuje ten finansowy bonus na przedłużenie swoich wakacji.
Artykuł powstał na podstawie danych z raportu „Smarter Summer 2026” oraz badania OnePoll przeprowadzonego wiosną 2026 roku na grupie 1000 pełnoletnich Polaków podróżujących turystycznie.
Źródło: Radio ZET/Skyscanner
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET