Jak zwalczać "tanie świństwo", które wysyła nam Rosja? Myśliwce "skuteczne, ale drogie"
Według eksperta rosyjskie drony, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną, to zamienniki dronów shahed, warte zaledwie kilka tysięcy dolarów. Pojawiają się pytania o to, czym zwalczać to "tanie świństwo", jakie wysyłają nam Rosjanie. Myśliwce są bowiem skuteczne, ale bardzo drogie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie metody stosowano do strącania dronów nad Polską.
- Dlaczego zestrzeliwanie dronów myśliwcami jest kosztowne.
- Jakie alternatywne rozwiązania proponuje ekspert.
- Dlaczego Rosja wysyła prowokacyjne drony do Polski.
Strącanie dronów "skuteczne, ale bardzo drogie". Co robić przy kolejnych prowokacjach Rosji
W nocy z wtorku na środę rosyjskie drony wielokrotnie naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Krajowe i sojusznicze wojska zestrzeliły co najmniej trzy bezzałogowce, które wleciały na nasze terytorium. W akcji wykorzystano m.in. holenderskie myśliwce F-35. Pojawiają się jednak pytania dotyczące tego, jak powinniśmy reagować w przypadku ewentualnych, kolejnych takich prowokacji w przyszłości.
Reporter Radia ZET Maciej Bąk rozmawiał o tej sprawie z Maksymilianem Durą z portalu Defence24. Zdaniem ekspera strącanie dronów myśliwcami to metoda skuteczna, ale bardzo droga. Jak mówi, Rosjanie wysłali do Polski najpewniej tańsze zamienniki dronów shahed, warte kilka tysięcy dolarów za sztukę. Co za tym idzie, nie opłaca się ciągle strącać ich z wykorzystaniem myśliwców.
"Rosja wysyła nam tanie świństwo"
W jego ocenie rozwiązaniem może być wysłanie do Polski tańszego w utrzymaniu sprzętu wyspecjalizowanego w strącaniu dronów. - Naprawdę zastanówmy się, jakie środki wykorzystać, żeby zwalczyć to tanie świństwo, które Rosjanie nam wysyłają - mówi w Radiu ZET.
Ekspert dodaje, że rosyjska prowokacja miała na celu wzbudzić w Polakach poczucie strachu. - My nie powinniśmy się bać, tylko stanowczo reagować - dodał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET