Jaka jest prawda o chorobie Ziobry? "Nigdy nie był w tak krytycznym stanie"
- Zbigniew Ziobro manipulował opinią publiczną, wprowadzał ją umyślnie w błąd, podobnie jego koledzy. Mówię to w oparciu o dokument opinii biegłych, którzy zbadali stan zdrowia Zbigniewa Ziobry. Okazuje się, że mógł zeznawać znacznie wcześniej - mówił w podcaście "Machina władzy" w Radiu ZET Witold Zembaczyński z KO, członek komisji śledczej ds. afery Pegasusa.
Kontrofensywa Zbigniewa Ziobry. "Operacja kryminalna"
Zbigniew Ziobro poinformował, że składa zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa ujawnienia tajemnicy lekarskiej i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy państwa podległych premierowi, który to - zdaniem b. szefa MS - jest motywowany korzyściami osobistymi i politycznymi. "Ujawnienie opinii biegłego, w tym pominięcie w niej istotnych badań i informacji o przebytej bardzo ciężkiej operacji, to poza kryminalnym przestępstwem, również celowa manipulacja opinią publiczną, na temat stanu mojego zdrowia i przebiegu leczenia złośliwego nowotworu. Tusk próbuje przykryć prawdziwe rozmiary tragicznej powodzi i śmierć wielu osób, za co ponosi odpowiedzialność" - napisał polityk.
Według Ziobry, próba przesłuchania go to "operacja medialna i kryminalna". - Jeżeli wysyła się dokumenty, podkreślam we wszystkich cywilizowanych państwach najbardziej chronionych, dotyczące stanu zdrowia człowieka, obywatela i ujawnia się je w mediach, to znaczy, że łamie się kardynalne zasady, które są wszędzie przez wszystkich szanowane i robi się to właśnie po to, by insynuować pewien stan rzeczy - ocenił w rozmowie z Telewizją Republika.
"Nigdy nie był w tak krytycznym stanie, w jakim go przedstawiano"
- Przykro mi, potępiam to, że ta opinia biegłych sądowych wyciekła do opinii publicznej. Na pewno źródłem tego wycieku nie była komisja śledcza, dlatego że nam to nie pomaga. Jeżeli będzie w tej sprawie postępowanie, to należy to ustalić - powiedział w podcaście "Machina władzy" w Radiu ZET poseł KO Witold Zembaczyński, członek komisji śledczej ds. afery Pegasusa.
- To, co jest istotą tej opinii, to odkłamanie całej piramidalnej narracji wokół stanu zdrowia Zbigniewa Ziobry. Dzisiaj mogę potwierdzić, że jest on osobą zdrową onkologicznie. Jest osobą wysoko funkcjonującą. Nie był nigdy w tak krytycznym stanie, w jakim go przedstawiano. To wynika z opinii biegłych. Był przyjmowany do kolejnych placówek leczniczych, tam biegli przebadali 5 źródeł dokumentów. Był zawsze w stanie dobrym i wychodził w stanie dobrym, w specjalnej skali do oceniania pacjentów onkologicznych. Dzisiaj nie choruje już na raka - stwierdził polityk KO.
W jego ocenie "konfabulacje, które się pojawiały wokół Ziobry", miały służyć PiS i Suwerennej Polsce "odwróceniu pojęć". - Z roli sprawcy, fundatora Pegasusa, jako dysponenta Funduszu Sprawiedliwości, osoby, która uwiarygadniała jego użycie w procesie karnym, stosując walor dowodowy nielegalnie stosowanych podsłuchów, do roli ofiary.
Zembaczyński: Ziobro manipulował opinią publiczną, mógł zeznawać wcześniej
Zembaczyński powiedział, że w ocenie "biegłej" Ziobro może zeznawać przed komisją przez "co najmniej dwie godziny ciągłego mówienia". - Zgodnie z opinią zapewnimy mu również szklankę ciepłej wody. Letnia woda ma być cały czas dostępna dla niego - zapewnił polityk.
Gdyby dalej próbował grać na emocjach i przedstawiać swoją osobę à la Stephen Hawking, może w pozycji siedzącej te zeznania składać
- Zbigniew Ziobro manipulował opinią publiczną, wprowadzał ją umyślnie w błąd, podobnie jego koledzy. Mówię to w oparciu o dokument opinii biegłych, którzy zbadali stan zdrowia Zbigniewa Ziobro. Okazuje się, że mógł zeznawać znacznie wcześniej. Poza tym jest dodatkowy wątek, który będzie jeszcze rozpatrywany przez prokuraturę. Ta osoba, która wydała opinię dla komisji śledczej podważyła wiarygodność dotychczasowych zwolnień L4 Ziobry. Wyobrażacie to sobie państwo? Były minister sprawiedliwości wprowadzał w błąd w zakresie jego możliwości stawiennictwa przed organem. Prawdopodobnie, co sugeruje opinia, jego zwolnienia lekarskie nie są czyste. Są nadużywane - dodał Witold Zembaczyński.
Ziobro był już wzywany na posiedzenie komisji śledczej. Ani razu jednak się na niej nie pojawił i skutecznie usprawiedliwił swoją nieobecność, przekazując wówczas zaświadczenie od lekarza sądowego.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET