Janusz Palikot nie wyjdzie z aresztu. Nie udało się zebrać wymaganej kwoty
Januszowi Palikotowi nie uda się wyjść z aresztu. Nie ma wymaganych przez sąd 2 mln zł. W piątek jego obrońcy próbowali przełożyć termin wpłaty albo obniżyć kwotę. W poniedziałek za to sąd rozpozna wniosek prokuratury o kolejne przedłużenie aresztu - dowiaduje się reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr.
- Janusz Palikot nie wyjdzie z aresztu, bo nie udało mu się zebrać wymaganej kwoty kaucji - dowiedziała się reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr
- W poniedziałek 30 grudnia sąd rozpozna wniosek prokuratury o kolejne przedłużenie aresztu
- Palikot usłyszał osiem zarzutów, w tym siedem dotyczących oszustwa i jeden przywłaszczania mienia. Zarzuty oszustwa usłyszeli też jego współpracownicy – Przemysław B. i Zbigniew B.
Janusz Palikot nie wyjdzie z aresztu
18 grudnia Sąd Okręgowy we Wrocławiu, rozpatrując zażalenie obrony Palikota na przedłużenie tymczasowego aresztu wobec byłego posła do 1 stycznia, postanowił, że może on opuścić areszt po wpłaceniu 2 mln zł kaucji. Sąd wyznaczył przy tym termin wpłacenia kaucji do 26 grudnia. Jak ustaliła reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, Palikotowi nie udało się zebrać wymaganej kwoty.
W poniedziałek 30 grudnia sąd rozpozna wniosek prokuratury o kolejne przedłużenie aresztu. - Prokurator zdecydował, że będzie wnioskował o przedłużenie aresztu, ponieważ czyny zarzucane podejrzanemu zagrożone są wysoką karą oraz istnieje obawa matactwa - mówiła prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z zespołu prasowego Prokuratury Krajowej.
Janusz Palikot usłyszał osiem zarzutów
Janusz Palikot (zgadza się na publikację wizerunku i danych), Przemysław B. i Zbigniew B. zostali zatrzymani 3 października przez CBA w Lublinie i w Biłgoraju. Jeszcze tego samego dnia zostali przewiezieni do wydziału Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, gdzie usłyszeli zarzuty.
Palikot usłyszał osiem zarzutów, w tym siedem dotyczących oszustwa i jeden przywłaszczania mienia. Zarzuty oszustwa usłyszeli też jego współpracownicy – Przemysław B. i Zbigniew B. Dodatkowo Przemysław B. usłyszał zarzut przywłaszczenia mienia. Prokuratura zastosowała wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze. Sprawa dotyczy doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy osób na kwotę blisko 70 mln zł w związku z działalnością spółek należących do podejrzanych. Zarzuty dotyczą lat 2019-2023.
Według prokuratury wszyscy podejrzani złożyli obszerne wyjaśnienia. Śledczy ich nie ujawniają. Najsurowsza kara, jaka grozi za czyny zarzucane Palikotowi, to 20 lat więzienia.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET