Jedna z najtrudniejszych akcji w historii. Trwają poszukiwania zaginionego strażaka w Kawlach
- Będziemy go poszukiwać do skutku - powiedział w rozmowie z Radiem ZET nadbrygadier Józef Galica, który koordynuje trwającą już tydzień akcję w spalonym zakładzie produkcji mięsa w Kawlach na Kaszubach, gdzie zaginął strażak-ochotnik z gminy Sierakowice.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wyglądają szczegóły akcji poszukiwawczej.
- Jaki sprzęt jest wykorzystywany przez strażaków.
- Jakie były przyczyny pożaru w Kawlach.
Kawle. Trwają poszukiwania zaginionego strażaka
- Szanse, że nasz kolega przeżył, są praktycznie żadne, ale i tak będziemy go poszukiwać do skutku - mówi zastępca Komendanta Głównego Straży Pożarnej nadbrygadier Józef Galica w rozmowie z Maciejem Bąkiem Radia ZET.
Do jego poszukiwań wykorzystywane są drony, sztuczna inteligencja czy strażacy opuszczający się na dół na linach. - Tak długo strażaka nigdy nie poszukiwaliśmy. Jest to jedna z najcięższych akcji, jaką do tej pory polscy strażacy przeprowadzali – mówi nadbrygadier Galica, który dodaje, że rozbiórka hali poszłaby szybciej, gdyby nie to, że trwają poszukiwania zaginionego strażaka.
Pożar zakładu przetwórstwa drobiu w Kawlach
Pożar wybuchł w środę 13 sierpnia po południu w akumulatorowni na poddaszu zakładu przetwórstwa drobiu w Kawlach w powiecie kartuskim. Spaleniu uległo około 3 tys. m kw. hali. W początkowej fazie akcji gaśniczej utracono kontakt z jednym ze strażaków. Od tamtej pory trwają jego poszukiwania. Śledztwo w sprawie pożaru prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kartuzach.
Zakład firmy Mielewczyk w Kawlach dawał pracę kilkuset osobom i był jednym z najważniejszych pracodawców w kaszubskiej gminie Sierakowice.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET