"Jedno z największych uderzeń". Nowy komunikat wojska po atakach na Ukrainie
We wtorek Rosja przypuściła jeden z największych ataków na Ukrainę z wykorzystaniem dronów bojowych. Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały o 948 rosyjskich dronach. Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wydało komunikat w związku z nalotami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego poderwano polskie myśliwce.
- Które regiony Ukrainy zostały zaatakowane dronami.
- Jakie szkody wyrządziły rosyjskie ataki.
Atak rosyjskich dronów na Ukrainę
"We wtorek 24 marca Rosja prowadzi jeden z najbardziej masowych ataków na Ukrainę przy użyciu dronów bojowych. W ciągu dnia nadleciało bowiem ponad 550 dronów bojowych wroga. Biorąc pod uwagę atak nocny (...) wróg użył prawie tysiąca dronów bojowych typu Shahed, Gerber oraz innych typów" - przekazało ukraińskie lotnictwo w komunikatorze Telegram. W ciągu dnia do godz. 18:00 czasu polskiego zestrzelono 541 z 556 dronów. Łącznie w ciągu doby Rosja wysłała 948 bezzałogowców.
W związku z rosyjskimi atakami w zachodniej części Ukrainy we wtorkowe popołudnie Polska poderwała myśliwce. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych po około 2 godzinach poinformowało o zakończeniu akcji lotniczej i przywróceniu do standardowej działalności operacyjnej naziemnych systemów obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego.
Komunikat DORSZ. "Jedno z największych uderzeń"
"Było to jedno z największych uderzeń środkami napadu powietrznego na Ukrainę - w ataku ostatniej doby wykorzystano ponad 900 bezzałogowych statków powietrznych oraz 30 pocisków balistycznych i manewrujących. Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - poinformowało DORSZ w komunikacie na platformie X.
Dowództwo podziękowało za wsparcie m.in. NATO oraz Siłom Powietrznym Hiszpanii, których siły uczestniczyły we wtorkowej akcji. "Wojsko Polskie zgodnie z założeniami operacji Wschodnia Zorza na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej" - dodano w komunikacie.
Naloty m.in. na Lwów
W ciągu dnia rosyjskie drony atakowały na większym obszarze niż nocą. Duża liczba dronów przyleciała z północy, z obwodów czernihowskiego i sumskiego. Zaatakowano też obwody: połtawski, kijowski, mikołajowski, winnicki oraz zachód kraju, od miasta Chmielnicki do Lwowa. W centrum ukraińskiej stolicy ucierpiał m.in. obiekt wpisany na listę UNESCO.
Mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował o uszkodzeniu budynku mieszkalnego w centrum miasta, a łącznie trafiono obiekty w trzech dzielnicach. Rannych ma być co najmniej 17 osób. W obwodzie winnickim w rosyjskich atakach zginęła jedna osoba. 11 kolejnych zostało rannych.
Ataki w innych częściach Ukrainy
Z kolei w ataku na centrum Iwano-Frankiwska zginęły dwie osoby, a ranne zostały cztery, w tym 6-letnie dziecko. Switłana Onyszczuk, szefowa władz obwodu iwanofrankiwskiego, przekazała, że uszkodzono budynek obwodowego szpitala położniczego i około dziesięciu budynków mieszkalnych.
Mer miasta Rusłan Marcinkiw poinformował, że armia rosyjska próbowała uderzyć w jeden z budynków administracyjnych w Iwano-Frankiwsku. W wyniku fali uderzeniowej uszkodzone zostały okna w okolicznych budynkach, w tym w szpitalu położniczym. Podczas alarmu w schronie przyjęto porody dwóch kobiet.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET