Tragedia na Podkarpaciu. 13-latek nie wstał rano do szkoły, nie żyje
Nie żyje 13-latek z podkarpackiej miejscowości Harklowa. Rodziców zaniepokoiło, że nie wstał rano do szkoły. Gdy przyszli go obudzić, nie dawał oznak życia. Mimo interwencji służb nie udało się go uratować.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się we wtorek rano w Harklowej.
- Jakie służby wezwano na miejsce.
- Na kiedy zaplanowano sekcję zwłok 13-latka.
Harklowa. Nie żyje 13-latek
Do tragedii doszło we wtorek nad ranem w miejscowości Harklowa niedaleko Jasła. 13-latek nie wstał rano do szkoły. Gdy jego rodzice weszli do pokoju, by go obudzić, nie dawał oznak życia. Około godz. 7:00 wezwali pomoc. Na miejsce skierowano zespół ratownictwa medycznego, śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, strażaków z OSP KSRG Harklowa i JRG Jasło oraz policję.
Chłopca nie udało się uratować. - Z relacji rodziców chłopca wynika, że widzieli się z nim w poniedziałek wieczorem, czuł się dobrze, na nic się nie uskarżał - powiedział w rozmowie z tvn24.pl podkom. Daniel Lelko z jasielskiej policji. Policja pod nadzorem prokuratora będzie teraz wyjaśniać okoliczności tragedii.
W środę sekcja zwłok
- Ciało zmarłego chłopca zostało zabezpieczone w celu przeprowadzenia sekcji zwłok w dniu jutrzejszym. Prowadzone są również inne działania zmierzające do wyjaśnienia, czy miały miejsce jakiekolwiek zdarzenia mogące mieć związek z tym zgonem - przekazał portalowi jaslo4u.pl zastępca prokuratora rejonowego w Jaśle prok. Henryk Zabawa.
Źródło: Radio ZET / tvn24.pl / jaslo4u.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET