Jest nagranie po zatrzymaniu "Buddy”. Znamy zarzuty dla youtubera
Youtuber "Budda” został w poniedziałek 14 października zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze Policji. W obszernym komunikacie służb, opublikowanym dzień później, przekazano, jakie zarzuty stawia się wszystkim zatrzymanym, a także upubliczniono nagranie. Z kolei od Mateusza Mickiewicza, adwokata Kamila L., dowiadujemy się, że mężczyzna został już przesłuchany i współpracuje z organami ścigania.
Po zatrzymaniu "Buddy" CBŚP publikuje wideo
Zatrzymanie youtubera "Buddy" odbiło się szerokim echem w mediach w całej Polsce. We wtorek, w szczegółowym komunikacie CBŚP przekazano, że doszło zatrzymania 10 osób podejrzanych oraz zabezpieczenia luksusowych samochodów, nieruchomości i zablokowania rachunków bankowych. W mediach społecznościowych służby udostępniły także nagranie.
Jak czytamy, w trakcie dalszych czynności przeszukano kilkanaście lokalizacji związanych z działalnością zatrzymanych osób, które miały miejsce na terenie województw: mazowieckiego, małopolskiego oraz śląskiego. W ich wyniku dokonano zabezpieczeń obszernego materiału dowodowego w postaci różnego rodzaju dokumentacji.
"W trakcie czynności zabezpieczono również mienie należące do podejrzanych, w postaci 51 luksusowych i sportowych pojazdów m.in. takich marek jak Lamborghini, Mercedes, Rolls-Royce, Audi, BMW, Toyota, Nissan i innych o łącznej szacunkowej wartości około 38 mln PLN. Ustalono również nieruchomości w tym grunty, działki budowlane, domy i mieszkania o szacunkowej wartości około 30 mln złotych. Generalny Inspektor Informacji Finansowej, dokonał blokad na rachunkach bankowych na łączną kwotę około 77 mln PLN. Blokadami zostały objęte zarówno konta osób fizycznych, jak i spółek" - głosi komunikat CBŚP.
Zarzuty dla youtubera "Buddy”
Wiadomo już także, jakie zarzuty usłyszał youtuber oraz pozostali zatrzymani. Sprawa dotyczy działalności zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie są podejrzani o wyłudzanie podatku od towarów i usług oraz organizowanie gier hazardowych w postaci urządzania loterii internetowych.
Zarzuty przedstawione przez prokuratora z zachodniopomorskiego pionu PZ Prokuratury Krajowej dotyczą kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wystawiania nierzetelnych faktur VAT oraz prania pieniędzy. Wcześniej CBŚP informowało, że ze względu na dobro śledztwa, do czasu zebrania materiałów dowodowych, nie będzie udzielać żadnych informacji. Jednak w ostatnim komunikacie przekazano, że udało się zabezpieczyć obszerny materiał, w tym szereg dokumentów.
Kamil L. nie przyznał się do winy. Adwokat Mateusz Mickiewicz zabiera głos
We wtorek z dziennikarzami spotkał się radca prawny, który reprezentuje "Buddę”. Mateusz Mickiewicz potwierdził, że "Budda" został zatrzymany, a youtuber został przesłuchany i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. - Przyznaję, że zostały przeprowadzone czynności z udziałem mojego mocodawcy, który nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Złożył obszerne wyjaśnienia. Będziemy dochodzić sprawiedliwości i wykazywać, że te zarzuty są bezzasadne – powiedział Mickiewicz, cytowany przez TVN24.
- Pan Kamil będzie robił wszystko, żeby udowodnić swoją niewinność. Niczego nie ukrywa. Złożył obszerne wyjaśnienia i współpracuje z organami ściągania. Natomiast w żadnym zakresie, żadnego czynu zabronionego nie popełnił i przedstawił na to szeroki materiał dowodowy – dodał prawnik reprezentujący youtubera.
Źródło: Radio ZET/CBŚP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET