`

Już 23,5 tony śniętych ryb w Pilchowicach. Będzie plan na neutralizację zanieczyszczeń

2 min. czytania
06.07.2026 18:41
Obserwuj nas na Google

23,5 tony śniętych ryb - to jak dowiedziała się reporterka Radia ZET najnowszy bilans odłowionych śniętych ryb z Zbiornika Pilchowickiego i rzeki Bóbr. Do środy nowy zespół naukowców ma przygotować plan naprawczy. 

Pilchowice
fot. PRZEMYSLAW WIERZCHOWSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zadania ma nowy zespół ekspertów powołany w Pilchowicach.
  • Dlaczego prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy w Pilchowicach.
  • Co robią inspektorzy, aby zbadać stan rzeki Bóbr.
  • Które działania podjęto, by ograniczyć skutki katastrofy.

Katastrofa ekologiczna w Pilchowicach

Po kolejnym sztabie kryzysowym w Starostwie Powiatowym w Lwówku Śląskim zdecydowano o powołaniu nowego zespołu ekspertów i przyrodników. Ich głównym zadaniem będzie określenie skali zagrożenia oraz analiza składu osadów, które ze zbiornika w Pilchowicach przedostają się do rzeki. Specjaliści mają do środy przedstawić propozycje działań pozwalających ograniczyć skutki katastrofy i zneutralizować zalegające na dnie namuły.

Obecnie działa już specjalna bariera mająca zatrzymać spływ osadów. Ma ona zostać dodatkowo uszczelniona, a przepływ wody ograniczono do minimum. Pracują także pompy napowietrzające wodę. Mimo katastrofy ekologicznej remont zapory nie został wstrzymany. Jak mówi Radiu ZET Jacek Bieńkowski z Tauron Ekoenergii, zbiornik nie piętrzy obecnie wody, a spółka współpracuje z prokuraturą i przekaże śledczym całą wymaganą dokumentację. 

Redakcja poleca

Prokuratura bada sprawę

Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku przestępstwa przeciwko środowisku, za które grozi do 8 lat więzienia. Dziś śledczy zabezpieczają dokumentację inwestora, a także prowadzą kolejne oględziny i analizują wyniki badań wody.

Jak powiedziała Radiu ZET prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, postępowanie zostało wszczęte z urzędu po analizie próbek wody pobranych przez policję - niezależnie od Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Kluczowe dla śledztwa będzie ustalenie, kto podejmował decyzje dotyczące sposobu prowadzenia remontu zapory i spuszczania wody ze zbiornika.

„To dla nas tragedia”

Równolegle prowadzone są kolejne kontrole. Po poleceniu wojewody działania rozpoczął nadzór budowlany, trwa również kontrola Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Inspektorzy ochrony środowiska nadal badają stan rzeki Bóbr. A sanepid rozszerza pakiet badań. Dotyczy to ponad 30-kilometrowego odcinka rzeki. Problemem pozostaje zanieczyszczenie mikrobiologiczne. Z tego powodu nadal obowiązuje bezwzględny zakaz korzystania z rzeki ze względu na możliwe zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt. - Woda pitna z ujęć głębinowych jest zdatna do picia, to najważniejsze - mówi Radiu ZET Małgorzata Szczepańska, starosta lwówecka. 

Na czwartek za to Tauron zwołał pierwsze posiedzenie nowej rady społecznej w sprawie remontu zapory. Chodzi o grupę mieszkańców i przedsiębiorców, którzy stracili możliwość pracy na rzece, prowadzenia spływów kajakowych czy przyjmowania gości do agroturystyk. - Jest w nas teraz trochę nadziei. To, co się wydarzyło, to dla nas tragedia. Ale musimy zrobić teraz wszystko, żeby z tej tragedii wyciągnąć odrobinę czegoś pozytywnego na przyszłość, żeby to już się nie powtórzyło - mówi Radiu ZET Tomasz Czaplicki, jeden z przedstawicieli mieszkańców. Remont zapory w Pilchowicach jest planowany na 2 lata. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET