Kacprzyk przerywa milczenie. Odpowiedział na zarzuty. „Nie miałem nic wspólnego”
Adwokat Jacek Dubois przekazał treść oświadczenia Dawida Kacprzyka. Lekarz odpowiada w nim na zarzuty, które skierował w jego stronę były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego w Warszawie doktor Emil Jędrzejewski. „Kategorycznie oświadczam: dr Emil Jędrzejewski bezpodstawnie łączy mnie ze zdarzeniami, z którymi nie miałem nic wspólnego” - napisał Kacprzyk.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Kacprzyk odpowiada na zarzuty Jędrzejewskiego.
- Czy Kacprzyk zamierza podjąć przeciwko niemu środku prawne.
- Jak lekarz odniósł się do sprawy śmierci pacjenta SOR w łazience.
Kacprzyk odpowiada na zarzuty Jędrzejewskiego
Duże emocje wywołał wywiad, którego Kanałowi Zero udzielił były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego w Warszawie doktor Emil Jędrzejewski. Lekarz stwierdził, że w czasie, kiedy koordynatorem SOR tej placówki był Dawid Kacprzyk, dochodziło w niej do zgonów pacjentów z winy szpitala. - Tam ginęli ludzie, bo ktoś się uczył - mówił Jędrzejewski.
Teraz na zarzuty odpowiedział sam Dawid Kacprzyk. Były koordynator SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie wystosował oficjalnie oświadczenie, które „Rzeczpospolitej” przekazał adwokat Jacek Dubois. „Dotychczas starałem się unikać komentowania sprawy w przestrzeni medialnej. Uważałem, że wszelkie pytania i wątpliwości dotyczące mojej osoby powinny być wyjaśniane w oparciu o fakty, dokumenty oraz obiektywne dowody zgromadzone w toku właściwych postępowań. Wobec treści wypowiedzi dr. Jędrzejewskiego dalsze milczenie mogłoby jednak zostać odebrane jako przyzwolenie na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Dlatego kategorycznie oświadczam: dr Emil Jędrzejewski bezpodstawnie łączy mnie ze zdarzeniami, z którymi nie miałem nic wspólnego” - zaznaczył.
Kacprzyk zaznaczył, że nie ma nic wspólnego z dwoma sprawami, o których powiedział podczas wywiadu Jędrzejewski, a więc śmierci pacjenta w łazience Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz rzekomego wykonania tomografii komputerowej pacjenta po jego śmierci. „W pierwszej sprawie toczy się postępowanie karne, którego nie jestem stroną. Druga sprawa — o ile w ogóle miała miejsce — nie dotyczy okresu mojego zatrudnienia w Szpitalu Południowym. Twierdzenia formułowane przez dr. Jędrzejewskiego nie znajdują więc potwierdzenia w faktach. W mojej ocenie ich rzeczywistym skutkiem jest próba zdyskredytowania mnie w przestrzeni publicznej” - dodał.
Lekarz zapowiada wejście na drogę prawną
Kacprzyk potwierdził również, że w sierpniu 2025 roku Jędrzejewski złożył na niego skargę. „W treści tego pisma nie wskazał żadnego konkretnego, możliwego do zidentyfikowania przypadku medycznego zaniedbania z mojej strony. Skarga opierała się wyłącznie na ogólnych twierdzeniach” - stwierdził. Jednocześnie były koordynator SOR przyznał, że w szpitalu dochodziło do nieprawidłowości. „Dotyczyły między innymi sytuacji, w których lekarze Oddziału Chirurgii nie stawiali się w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w celu konsultacji pacjentów chirurgicznych albo czas oczekiwania na ich przybycie przekraczał terminy określone w Regulaminie Szpitala” - wyjaśnił.
Lekarz zapowiedział również, że zamierza podjąć odpowiednie działania prawne przeciw Jędrzewskiemu. „Wskazane wyżej publiczne zarzuty kierowane pod moim adresem są nieprawdziwe, bezpodstawne i noszą cechy zniesławienia. (...) Sprawa zostanie skierowana na drogę właściwego postępowania sądowego” - podsumował.
Źródło: Radio ZET/ Rzeczpospolita
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET