Kandydat PiS na prezydenta. Pojawia się nowe nazwisko. "Jestem w stanie walczyć"
Marcin Przydacz dołączył do grona polityków, których wymienia się w gronie potencjalnych kandydatów PiS w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Poseł i były wiceszef MSZ skomentował te doniesienia w rozmowie z Radiem ZET. - Czuję, że my, jako obóz centroprawicowy, możemy te wybory wygrać. Tylko musimy wybrać dobrego kandydata i ciężko pracować nad odzyskaniem zaufania większości Polaków - stwierdził.
Marcin Przydacz kandydatem PiS na prezydenta? Poseł komentuje w Radiu ZET
Serial pt. "PiS wybiera kandydata na prezydenta" wciąż trwa. Prezes Jarosław Kaczyński zapowiedział jedynie, że nominata partii w przyszłorocznym wyścigu poznamy najprawdopodobniej w listopadzie. Podał również kryteria, które powinien spełnić taki polityk - ma on być "wysoki, przystojny, okazały", niezaawansowany wiekowo, mieć rodzinę, znać języki obce, a także nie mieć negatywnego bagażu, jeśli chodzi o dotychczasową działalność publiczną.
Giełda nazwisk obejmuje m.in. byłego premiera Mateusza Morawieckiego (którego szanse jednak słabną), byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka, eurodeputowanego Tobiasza Bocheńskiego czy największego obecnie - patrząc na doniesienia medialne - faworyta: prezesa IPN Karola Nawrockiego. W ostatnim czasie dołączył do tego grona Marcin Przydacz. Poseł PiS, a wcześniej m.in. wiceszef MSZ skomentował te pogłoski w rozmowie z Radiem ZET.
Usłyszawszy podchwytliwe pytanie Bogdana Rymanowskiego "Nawrocki czy Przydacz?", polityk odparł, że "to byłoby bardzo miłe, jeśli taki to jest dylemat , bo to pokazuje, że lista jest już bardzo krótka". Zapewnił jednocześnie, że "to kierownictwo PiS zdecyduje o tym, kto będzie kandydatem". Sam jednak nie złożył jednoznacznej deklaracji, czy jego informacje o jego rzekomym starcie to rzeczywiście coś więcej niż tylko plotki.
Wielokrotnie mówiłem, że gdyby ktokolwiek w życiu zaproponował mi start w takich wyborach, to potraktowałbym to jako ogromny zaszczyt. Nie boję się wyzwań. Jestem w stanie walczyć i pracować twardo
- Czuję, że my, jako obóz centroprawicowy, możemy te wybory wygrać. Tylko musimy wybrać dobrego kandydata i ciężko pracować nad odzyskaniem zaufania większości Polaków - podsumował Przydacz.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET