`

Karambol na S7 krok po kroku. Prokuratura ujawnia przebieg tragedii

2 min. czytania
21.10.2024 17:30
Obserwuj nas na Google

Prokuratura poinformowała o przebiegu tragicznego w skutkach karambolu na drodze S7. Wiadomo, że w wypadku uczestniczyło w sumie 21 samochodów, którymi podróżowało 56 osób. Niestety, cztery z nich straciły życie. Wśród ofiar jest dwoje dzieci.

Karambol na S7
fot. PAP/KPP Pruszcz Gdański

Karambol na S7. Nowe ustalenia prokuratury

Od piątkowego wieczoru do mediów trafiają kolejne, nowe informacje na temat tragicznego w skutkach karambolu, do którego doszło około godziny 23:00 18 października na trasie S7. W najnowszym komunikacie śledczy ujawnili przebieg tragicznego zdarzenia. Interia, powołując się na ustalenia służb podaje, że "kierujący samochodem ciężarowym marki DAF z naczepą najechał na tył stojącej w korku Mazdy 6, która się zapaliła, a potem uderzyła w tył stojącego z przodu Forda C-Max. Te pojazdy uderzały kolejno w stojące przed nimi auta". 

21 samochodów uszkodzonych w karambolu na S7

Z ustaleń prokuratury dowiadujemy się też, że w  karambolu na S7 uczestniczyło w sumie 21 pojazdów, którymi poruszało się 56 osób. Lista aut, które zostały zniszczone lub uszkodzone wygląda następująco: 

  • Audi A4,
  • Volvo V70,
  • Renault Kangoo,
  • Toyota Camry,
  • Toyota Yaris,
  • Mazda 6
  • Skoda Octavia,
  • Ford Galaxy,
  • Toyota Supra,
  • Volkswagen Golf,
  • Mitsubishi Lancer,
  • Peugeot 4008,
  • Volvo V70,
  • Scania S450 wraz z naczepą marki Krone,
  • Ford C-Max,
  • Nissan X-trial,
  • Iveco AS-440 wraz z naczepą marki Tramp-Trail. 

W karambolu na S7 zginęły cztery osoby. Wśród ofiar jest dwoje dzieci

Śledczy przekazali, że w karambolu na S7 zginęły w sumie cztery osoby. Na ten moment wiadomo, że wśród ofiar jest dwóch chłopców w wieku 7 i 10 lat. Do tej pory służbom nie udało się potwierdzić tożsamości dwóch pozostałych ofiar. "Niezbędne będzie przeprowadzenie badań DNA" - podaje prokuratura. 

Redakcja poleca

Zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym usłyszał już 37-letni kierowca ciężarówki. Mężczyźnie grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zaznacza jednak, że w tej sprawie może pojawić się "dodatkowa okoliczność obciążająca". Ta może być wynikiem badań przeprowadzonych przez biegłego z zakresu mechanoskopii.

Prokuratura zbada samochód 37-letniego kierowcy

– To jest rutynowe działanie, które jest wykonywane po śmiertelnych wypadkach – wyjaśnił prok. Mariusz Duszyński. Dodał, że ciężarówka zostanie również zważona. Pozwoli to na ustalenie, czy nie doszło do jej przeładowania. – Jeżeli okaże się, że pojazd był przeładowany, to będzie to dodatkowa okoliczność obciążająca dla kierującego – podkreślił.

Wcześniej prokuratura przekazała, że 37-letni kierowca został poddany badaniom toksykologicznym, które nie wykazały obecności substancji psychoaktywnych w organizmie mężczyzny. Potwierdzono też, że w momencie wypadku był on trzeźwy. Z zapisu tachografu wynika, że w chwili zderzenia z innymi pojazdami ciężarówka jechała z prędkością 89 km/h, a na remontowanym odcinku drogi S7 dopuszczalna prędkość wynosi 80 km/h.

Źródło: Radio ZET/Prokuratura/Interia.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET