Karambol na S7 krok po kroku. Prokuratura ujawnia przebieg tragedii
Prokuratura poinformowała o przebiegu tragicznego w skutkach karambolu na drodze S7. Wiadomo, że w wypadku uczestniczyło w sumie 21 samochodów, którymi podróżowało 56 osób. Niestety, cztery z nich straciły życie. Wśród ofiar jest dwoje dzieci.
Karambol na S7. Nowe ustalenia prokuratury
Od piątkowego wieczoru do mediów trafiają kolejne, nowe informacje na temat tragicznego w skutkach karambolu, do którego doszło około godziny 23:00 18 października na trasie S7. W najnowszym komunikacie śledczy ujawnili przebieg tragicznego zdarzenia. Interia, powołując się na ustalenia służb podaje, że "kierujący samochodem ciężarowym marki DAF z naczepą najechał na tył stojącej w korku Mazdy 6, która się zapaliła, a potem uderzyła w tył stojącego z przodu Forda C-Max. Te pojazdy uderzały kolejno w stojące przed nimi auta".
21 samochodów uszkodzonych w karambolu na S7
Z ustaleń prokuratury dowiadujemy się też, że w karambolu na S7 uczestniczyło w sumie 21 pojazdów, którymi poruszało się 56 osób. Lista aut, które zostały zniszczone lub uszkodzone wygląda następująco:
- Audi A4,
- Volvo V70,
- Renault Kangoo,
- Toyota Camry,
- Toyota Yaris,
- Mazda 6
- Skoda Octavia,
- Ford Galaxy,
- Toyota Supra,
- Volkswagen Golf,
- Mitsubishi Lancer,
- Peugeot 4008,
- Volvo V70,
- Scania S450 wraz z naczepą marki Krone,
- Ford C-Max,
- Nissan X-trial,
- Iveco AS-440 wraz z naczepą marki Tramp-Trail.
W karambolu na S7 zginęły cztery osoby. Wśród ofiar jest dwoje dzieci
Śledczy przekazali, że w karambolu na S7 zginęły w sumie cztery osoby. Na ten moment wiadomo, że wśród ofiar jest dwóch chłopców w wieku 7 i 10 lat. Do tej pory służbom nie udało się potwierdzić tożsamości dwóch pozostałych ofiar. "Niezbędne będzie przeprowadzenie badań DNA" - podaje prokuratura.
Zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym usłyszał już 37-letni kierowca ciężarówki. Mężczyźnie grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zaznacza jednak, że w tej sprawie może pojawić się "dodatkowa okoliczność obciążająca". Ta może być wynikiem badań przeprowadzonych przez biegłego z zakresu mechanoskopii.
Prokuratura zbada samochód 37-letniego kierowcy
– To jest rutynowe działanie, które jest wykonywane po śmiertelnych wypadkach – wyjaśnił prok. Mariusz Duszyński. Dodał, że ciężarówka zostanie również zważona. Pozwoli to na ustalenie, czy nie doszło do jej przeładowania. – Jeżeli okaże się, że pojazd był przeładowany, to będzie to dodatkowa okoliczność obciążająca dla kierującego – podkreślił.
Wcześniej prokuratura przekazała, że 37-letni kierowca został poddany badaniom toksykologicznym, które nie wykazały obecności substancji psychoaktywnych w organizmie mężczyzny. Potwierdzono też, że w momencie wypadku był on trzeźwy. Z zapisu tachografu wynika, że w chwili zderzenia z innymi pojazdami ciężarówka jechała z prędkością 89 km/h, a na remontowanym odcinku drogi S7 dopuszczalna prędkość wynosi 80 km/h.
Źródło: Radio ZET/Prokuratura/Interia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET