`

Katastrofa budowlana w kopalni Budryk. Pracownik uwięziony na wysokości

2 min. czytania
28.11.2025 10:19
Obserwuj nas na Google

Poważna katastrofa budowlana w kopalni Budryk w Ornontowicach. W nocy z czwartku na piątek runął tam 40-metrowy zbiornik na węgiel. Zdarzenie uruchomiło skomplikowaną akcję ratunkową, ponieważ na sąsiedniej konstrukcji utknął pracownik, któremu zniszczone pomosty odcięły drogę ucieczki. Mężczyznę udało się ewakuować dopiero przy użyciu technik alpinistycznych. Jastrzębska Spółka Węglowa szacuje straty i wyjaśnia przyczyny zdarzenia.

Kopalnia
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są przyczyny katastrofy budowlanej w kopalni Budryk.
  • Dlaczego pracownik został uwięziony na szczycie zbiornika.
  • W jaki sposób ratownicy przeprowadzili akcję ratunkową.
  • Jakie były konsekwencje katastrofy dla pracy kopalni.

Katastrofa budowlana w kopalni Budryk

W kopalni Budryk w Ornontowicach na Górnym Śląsku trwa szacowanie strat i ustalanie przyczyn katastrofy budowlanej. W nocy z czwartku na piątek zawalił się tam ogromny zbiornik na węgiel o wysokości 40 metrów. Na miejscu przez wiele godzin trwała akcja ratunkowa, bo okazało się, że na szczycie drugiego zbiornika, przylegającego do rumowiska, uwięziony jest pracownik, któremu katastrofa odcięła drogę ucieczki. 

Ratownicy górniczy i strażacy przy pomocy podnośnika hydraulicznego i technik alpinistycznych sprowadzili mężczyznę bezpiecznie na ziemię. - W wyniku uszkodzenia konstrukcji zbiornika numer dwa oraz pomostów nie miał możliwości samodzielnej ewakuacji - powiedział rzecznik JSW Wojciech Sury.

Cała akcja trwała kilka godzin. Mężczyzna był mocno wyziębiony i został przetransportowany do szpitala, na szczęście jego stan nie jest poważny. Jastrzębska Spółka Węglowa przekazała, że w momencie katastrofy na zbiornikach był też drugi pracownik, któremu udało się uciec. Nieoficjalnie praca w kopalni została częściowo wstrzymana. Kopalnia Budryk to jedna z najmłodszych kopalń w Polsce.

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET