Katastrofa F-16. Prezydent miasta zabrał głos. "Miałem poczucie, że rozmawiam z kimś wyjątkowym"

2 min. czytania
29.08.2025 09:16
Obserwuj nas na Google

Po katastrofie samolotu F-16 w czasie przygotowań do Air Show głos zabrał prezydent Radomia Radosław Witkowski. Samorządowiec ogłosił, że miasto pogrążone jest w żałobie i złożył kondolencje rodzinie tragicznie zmarłego majora Macieja Krakowiana.

fot. PAP/Paweł Supernak/Artur Szczepanski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wydarzenia zostały odwołane po katastrofie F-16 w Radomiu.
  • Dlaczego prezydent Radomia wspomina majora Macieja Krakowiana.
  • Co zobaczył prezydent Radomia w momencie katastrofy F-16.
  • Jakie są plany dotyczące przyszłości lotniska Warszawa-Radom.

Katastrofa F-16 w Radomiu. Prezydent: to wielka tragedia

– Przygotowania do pokazów już się zakończyły. Dziś całe miasto oczekiwało na Air Show. Za 24 godziny mieliśmy rozpocząć wielkie pokazy. Natomiast dziś mamy wielką tragedię w wymiarze osobistym. Zginął jeden z najważniejszych polskich pilotów, człowiek wielkiej pasji, ale przede wszystkim fantastyczny żołnierz. Łączę się w bólu i składam wyrazy współczucia rodzinie, bliskim, ale także całemu środowisku lotniczemu – powiedział prezydent Radomia Radosław Witkowski w rozmowie z TVN24.

Samorządowiec ogłosił, że wszystkie wydarzenia organizowane przez miasto w związku z Air Show zostały odwołane. – Radom jest w żałobie. Ten weekend na pewno będzie smutny i związany z tragedią, która rozegrała się na radomskim lotnisku – dodał.

Redakcja poleca

Prezydent Radomia wspomina majora Macieja Krakowiana

Witkowski podkreślił, że miał okazję poznać zmarłego pilota tuż przed tragedią. – Miałem okazję poznać pana majora tydzień temu przy okazji konferencji prasowej. To czas na anegdoty, dowcipy, życzenia powodzenia. Wspólnie zapraszaliśmy na pokazy. Ten krótki kontakt zostanie w mojej głowie bardzo długo. Miałem poczucie, że rozmawiam z kimś naprawdę wielkim – wspominał.

Fot. Mateusz Kotowicz/East News

Moment katastrofy F-16. Huk i kłęby dymu nad Radomiem

Prezydent przyznał, że sam był świadkiem momentu katastrofy. – Potężny huk, a po chwili zobaczyłem snop czarnego dymu unoszący się nad lotniskiem. W tym samym momencie rozdzwoniły się wszystkie służby, które mi podlegają – relacjonował.

Jak dodał, z niepokojem oczekiwał wieczornej konferencji szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. – To Polskie Siły Powietrzne wiedzą najlepiej, czego potrzebują. Potrzeba tygodni, może miesięcy, by dowiedzieć się, czy i w jakiej formule odbędą się kolejne pokazy Air Show. Ale powtórzę – Radom od 2002 roku jest najlepszym miejscem dla tej imprezy – podkreślił Witkowski.

Fot. PAP/Paweł Supernak

Co dalej z lotniskiem Warszawa-Radom po tragedii?

Prezydent zaznaczył, że nie ma wpływu na decyzję o funkcjonowaniu portu. – Od 2018 roku lotnisko nie jest samorządowe, tylko zarządzane przez Państwowe Porty Lotnicze. To po stronie PPL leży decyzja o dalszych działaniach. Miasto będzie reagować w ramach potrzeb – wyjaśnił.

Źródło: Radio ZET/TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET